Przełom ws. Jana Błachowicza! UFC już wie

Minął już niemal rok, odkąd ostatni raz widzieliśmy Jana Błachowicza (29-10-1) w oktagonie UFC. Były mistrz wagi półciężkiej zmagał się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi, miał operowane oba barki. Jednak jego powrót się zbliża, co potwierdził sam zawodnik za pośrednictwem portalu X. Cieszynianin jasno wskazał, kiedy ponownie zobaczymy go w walce.
Jan Błachowicz
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=dd1F57oTTTs

Dla Jana Błachowicza ostatnie dwanaście miesięcy zdecydowanie nie przebiegło pomyślnie. Nasz reprezentant pod koniec lipca ubiegłego roku przegrał bardzo wyrównaną walkę z obecnym mistrzem dywizji półciężkiej, Brazylijczykiem Alexem Pereirą (11-2), poprzez niejednogłośną decyzję sędziowską. Choć i to można uznać za spore osiągnięcie, zważywszy, że "Poatan" swoje kolejne trzy pojedynki wygrywał poprzez nokauty, zdobywając, a następnie dwukrotnie broniąc pasa mistrzowskiego.

Zobacz wideo W roli trenera na igrzyskach zadebiutuje Michał Winiarski. Poprowadzi drużynę Niemiec

Błachowicz przezwyciężył kłopoty zdrowotne. Teraz wraca głodny walki

Polak niestety w tym czasie nie miał okazji zawalczyć, a wszystko przez kłopoty zdrowotne. Błachowicz musiał poddać się operacjom obu barków z uwagi na zwyrodnienia ograniczające mu przede wszystkim siłę. Jak tłumaczył kiedyś w rozmowie z portalem bjpenn.com, mowa była nawet o 40-procentowym ubytku mocy w ramionach. Co więcej, zabiegi okazały się poważniejsze, niż zakładano. Cieszynianin nie zawalczył przez to na UFC 297 w styczniu z Austriakiem Aleksandarem Rakiciem (14-4), a jego przerwa znacznie się wydłużyła.

Teraz jednak wszystko zdaje się iść wreszcie we właściwym kierunku. Błachowicz wrócił niedawno do treningów, a teraz na portalu X opublikował post z informacją, na którą jego fani czekali od dawna. Polak wyraźnie wskazał bowiem kiedy powróci do walki. Podkreślił także, że znów czuje się sobą, a jego dawna wersja powróciła. - Obudziłem się dziś, wypiłem ulubioną kawę, poszedłem z psem na spacer, pobawiłem się z synkiem. Niby normalny dzień, ale coś się zmieniło. Zadzwoniłem do UFC. Powiedziałem: "zaplanujcie mi walkę na grudzień". Czuję, że moja dawna wersja powróciła. Powróciłem ja - napisał Błachowicz.

Alex Pereira na celowniku Polaka. Ale i na niego polują

Wygląda na to, że cieszynianin powróci jeszcze w tym roku. Być może na gali UFC 310, planowanej na grudzień właśnie. Z kim mógłby się zmierzyć? Polak niedawno dawał do zrozumienia, że celem jest walka o pas i rewanż z Pereirą. Wyzywał go nawet do walki po ostatnim zwycięstwie Brazylijczyka. Nie wiadomo jednak czy UFC zgodzi się na to. Błachowicz koniec końców wygrał jedną walkę z ostatnich czterech, nawet jeżeli remis z Magomedem Ankalaevem (19-1-1) oraz porażka z mistrzem były dyskusyjne i sędziowie mogli w obu przypadkach orzec jego zwycięstwo. 

Póki co też nikt w wadze półciężkiej nie postawił Alexowi Pereirze tak twardych warunków. Jeśli jednak nie z mistrzem, to z kim? Opcji nie brakuje. Są byli mistrzowie, ostatnio pokonywani przez Brazylijczyka, czyli Amerykanin Jamahal Hill (12-2) oraz Czech Jiri Prochazka (30-5-1). Są rewanże z Rakiciem oraz Ankalaevem. Polaka do walki wyzywał też rozpędzony dwoma zwycięstwami przez nokaut Szwajcar Volkan Oezdemir (20-7). Dominujący triumf na którymkolwiek z nich powinien albo dać 41-latkowi walkę o pas, albo przynajmniej bardzo do niej zbliżyć. Choć z pewnością naciskałby na miano pretendenta, bo też miejmy na uwadze jego wiek, bardzo zaawansowany nawet jak na wysoką kategorię wagową.

Więcej o: