Tomasz Adamek ma w tym roku dwie walki w boksie, ale stoczone w oktagonie. W lutym na gali KSW Epic w Gliwicach pokonał Mameda Chalidowa, który musiał poddać pojedynek z powodu kontuzji. Z kolei w maju na gale Fame MMA 21 wygrał jednogłośnie na punkty, pokonując Patryka "Bandurę" Bandurskiego.
Wiadomo już, że Tomasz Adamek wystąpi na gali Fame MMA 22, a jego rywalem będzie Kasjusz "Don Kasjo" Życiński. Obaj panowie mieli okazję już się spotkać na poniedziałkowej konferencji. - Jest alkoholikiem i jest boomerem i tyle. Mówi o religii, a jeździ nap*******y po Stanach autem. Gdzie tu religia? Co, diabeł w ciebie wstąpił? - mówił na niej Życiński, atakując Adamka. Obaj wdali się pyskówkę, która i tak zakończy się starciem w oktagonie.
Jak do walki z Życińskim podchodzi były mistrz świata w wagach półciężkiej i ciężkiej? - Bardzo mocno będę bił. To będą cztery rundy, nie chciał pięciu. Okej. W czterech i tak cię złapię. Dopadnę cię. Wspomnisz moje słowa - zapowiadał Adamek w rozmowie z portalem MMA.pl.
- Tak sobie patrzę na niego, jak te bzdury opowiada. Pomyślałem sobie w duchu "ja ci wypłacę". Jak trafię, to masz za to. Biję mocno, pociągnę doły. Uuuu... Szybko jest, będzie bolało. [...] Nie no, zbiję go. Zbiję go na kwaśne jabłko. Zbiję go, jak ojciec syna - dodał. - Nie wiem, jak będzie walczył, ale i tak go złapię. Daleko nie ucieknie - podsumował Tomasz Adamek. Jego zdaniem tego typu walki będzie mógł "klepać do pięćdziesiątki".
Do walki Tomasza Adamka z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim dojdzie w sobotę 31 sierpnia na gali Fame MMA 22, która odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Starcie odbędzie się w formule bokserskiej na dystansie czterech trzyminutowych rund.