Zatrważające nagranie. Fury pijany tak, że nie może ustać na nogach [WIDEO]

Do niepokojących scen doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w jednym z barów w Morecambe. Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury "znów wybrał ciemną drogę", na co może wskazywać zamieszczony w mediach społecznościowych materiał wideo. Podczas niego widać, że pięściarz wypił o jednego drinka za dużo i został wyprowadzony z lokalu przez trzech ochroniarzy. Był tak pijany, że nie był w stanie utrzymać się na nogach. "To smutne" - czytamy.

Tyson Fury był sporym faworytem konfrontacji z Ołeksandrem Usykiem. I od samego początku wszystko szło po jego myśli, gdyż konsekwentnie punktował rywala i trudno było spodziewać się, że Ukrainiec będzie w stanie odmienić sytuację. Ale tak się stało, a po 12. rundach rywalizacji sędziowie niejednogłośnie orzekli, że został nowym niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej.

Zobacz wideo Anita Włodarczyk: Pomyślałam sobie, że to srebrny medal do kolekcji, bo w niej go brakowało

- Wierzę, że wygrałem tę walkę. Wydaje mi się, że on wygrał kilka rund, ale ja wygrałem większość. (...) Wiecie, jego kraj jest w stanie wojny. A ludzie stają po stronie kraju w stanie wojny - wypalił po walce Fury, który wyraźnie nie mógł pogodzić się z porażką. Bardzo szybko podjął decyzję o uruchomieniu klauzuli rewanżowej i takie starcie odbędzie się 12 lub 13 października tego roku, ponownie w Rijadzie.

Najwyraźniej Brytyjczyk źle znosi porażkę i wciąż nie może się pogodzić z werdyktem sędziów. Świadczą o tym materiały wideo, które we wtorek wypłynęły do mediów społecznościowych. "Znowu wybrał ciemną drogę" - napisał dziennik "Daily Mail". Pięściarz wypił o jednego drinka za dużo w barze w Morecambe i został wyprowadzony przez trzech ochroniarzy. Tuż po wyjściu z lokalu nie mógł utrzymać równowagi i runął na ziemię. Był tak pijany, że nie był w stanie podnieść się o własnych siłach.

"The Sun" dodaje, że Fury, którego majątek jest szacowany na ok. 300 mln funtów, bawił się w barze, gdzie można wypić drinki za jedyne 2,5 funta. 

Błyskawicznie w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, które uderzają w Brytyjczyka. "Nadal odczuwa skutki Usyka", "Usyk musi mu zaserwować kolejny lewy hak", "to smutne", "mam nadzieję, że nie wróci do starych nawyków" - czytamy. Rzekomo Fury czekał pod pubem na syna, który zabrał go do rezydencji wartej ok. 1,7 mln funtów. 

Czy Tyson Fury wygra rewanż z Ołeksandrem Usykiem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.