Nie żyje polska mistrzyni świata. To prekursorka dyscypliny

Tragiczne wieści płyną z polskiego środowiska judo. W wieku 56 lat zmarła Beata Maksymow-Wendt dwukrotna mistrzyni świata w judo. W ostatnich latach zmagała się z bardzo ciężką chorobą oraz miała problemami z kręgosłupem. Odeszła w niedzielę 9 czerwca wieczorem, a o jej śmierci poinformował jej były klub KJ Koka.

Beata Maksymow-Wendt (pseudonim "Kruszyna") była prawdziwą prekursorką judo w Polsce. To ona wywalczyła pierwsze złote medale mistrzostw świata w historii w tej dyscyplinie dla naszego kraju - miało to miejsce na MŚ w 1993 w Hamilton oraz sześć lat później w Birmingham. Ponadto stanęła na podium światowego czempionatu jeszcze trzykrotnie. Trzy razy była także mistrzynią Europy. W 1992 oraz 1996 roku wystąpiła na igrzyskach, jednak oba te starty zakończyła poza podium. 23 razy została także mistrzynią Polski.

Zobacz wideo Jakub Przygoński i dziennikarz Sport.pl driftują samochodem za milion złotych!

Beata Maksymow-Wendt nie żyje. Miała 56 lat. Była legendą judo

W niedzielę wieczorem klub KJ Koka przekazał tragiczne wieści ws. "Kruszyny". "Pogrążamy się w wielkim smutku. Beata Maksymow-Wendt dzisiaj 09.06.2024 zmarła" - czytamy w krótkim komunikacie. Informację potwierdził także lokalny portal row.info.pl.  "Dziś późnym wieczorem zmarła znana i ceniona zawodniczka judo. Miała 56 lat" - czytamy.

Legendarna judoczka zostawiła męża Dariusza Wendta, za którego wyszła w 2006 roku oraz 17-letnią córkę Hannę. Po zakończeniu sportowej kariery w 2001 roku przez wiele lat pracowała jako wychowawca więzienny w Jastrzębiu.

Maksymow-Wendt w ostatnich latach zmagała się ze sporymi problemami zdrowotnymi. W 2021 roku wyznała, że ma problemy z kręgosłupem, które wpływają na poruszanie się. Zmagała się ponadto z ciężką chorobą. Kilka lat temu zorganizowano nawet zbiórkę pieniędzy na pomoc judoczce, która ważyła ponad 100 kilogramów, a w trakcie kariery występowała w kategorii +72 kilogramy.

Dokładna przyczyna śmierci nie jest znana.

Czy lubisz oglądać judo?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.