Artur Szpilka powrócił do oktagonu w trakcie majowej gali KSW 94 w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Rywalem 35-latka był kickbokser Arkadiusz Wrzosek. Faworytem był ten drugi, co szybko potwierdził, bo po zaledwie 14 sekundach uniósł rękę w geście triumfu. - Chciałbym powiedzieć coś pozytywnego, a to była szybka akcja. Nawet nie pamiętam za bardzo, leciałem tym superman punchem. Zawsze coś odpiep**ę i tak mam. (...) Gratulacje dla Arka. Szkoda, bo były przygotowania, oczekiwania - mówił Szpilka.
Kilka tygodni później Szpilka przekazał niepokojące informacje za pośrednictwem mediów społecznościowych. W piątek 31 maja poinformował o tym, że trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy z powodu opuchlizny stopy. Dzień później zamieścił na InstaStories krótki filmik z samochodu i wydawało się, że jego stan zdrowia znacznie się poprawił.
Nic bardziej mylnego. Po wyjściu ze szpitala znów do niego trafił i musiał zostać hospitalizowany. 1 czerwca 35-latek opublikował w sieci nagranie z łóżka szpitalnego i postanowił zabrać głos ws. swojego stanu zdrowia. - Najbliższe trzy dni w szpitalu, nie... No, ale trudno, nie ma wyjścia - zaczął zawodnik mieszanych sztuk walki wagi ciężkiej. - Jakaś bakteria gruba, jeszcze robią wysiew i zobaczą, co to jest. Taki jest stan zapalny całej nogi, że to jest prze***ne - ujawnił.
Nie przekazał dokładnie, co mu dolega. Być może w kolejnych relacjach zdradzi więcej informacji na temat stanu swojego zdrowia.
Artur Szpilka to jedna z najbardziej barwnych postaci świata sportów walki. W jego karierze było wiele wyjątkowych momentów jak wygrane z Tomaszem Adamkiem w boksie, czy Mariuszem Pudzianowskim w MMA.