Adamkowi wpadła do kieszeni dodatkowa kasa! Fortuna za to, co zrobił

Tomasz Adamek na początku roku wrócił do ringu po niespełna sześciu latach przerwy. Mimo nie najlepszej formy udało mu się nawet pokonać Mameda Chalidowa i wiadomo było, że na tym nie poprzestanie. Parę dni temu pewnie zwyciężył za to starcie z Pawłem "Bandurą" Bandurskim, dzięki czemu zarobił gigantyczne pieniądze. Mało tego 47-latek otrzyma również specjalną nagrodę.

Tomasz Adamek zrobił, co powinien i kompletnie zdeklasował w ringu Pawła "Bandurę" Bandurskiego na gali Fame MMA 21. Mimo że na jego twarzy znalazło się sporo obrażeń, to pięściarz nie czuł się zbytnio zagrożony. Nie można jednak zaprzeczyć, że rywal kilka razy mocno go trafił. -  Inaczej się walczy z takimi zawodnikami niepoukładanymi. Nigdy nie wiesz, z czego uderzy. To jest chaotyczny styl. Nie wiem nawet, czy nie dostałem z łokcia, ale trzeba sobie z takimi radzić - przekazał tuż po walce.

Zobacz wideo Natalia Kaczmarek szybko biega i otwarcie mówi o okresie w sporcie

Kosmiczna nagroda dla Tomasza Adamka. Sponsor docenił jego walkę na gali Fame MMA 21

Były mistrz świata zainkasował za to starcie ponoć 1,5 mln złotych, o czym poinformował nieoficjalnie zawodnik Fame MMA Natan Marcoń. I choć nie była to jego najlepiej płatna konfrontacja w karierze, to Mateusz Borek zaznaczył, że była to bardzo dobrze płatna walka na emeryturze. - Myślę, że za taką walkę, jak z Witalijem Kliczko (w 2011 roku - red.) na stadionie we Wrocławiu, to zarobił cztery czy pięć milionów dolarów - oznajmił.

Na tym jednak nie koniec. Portal Betclic Polska, który funduje nagrodę za walkę wieczoru, ogłosił w czwartek, że decyzją fanów to właśnie starcie Adamek - Bandura zasłużyło na bonus. Tym samym 47-latek zainkasuje kolejne 50 tys. zł, natomiast jego rywal - 10 tys. zł. Bardzo szybko w komentarzach rozpoczęły się przytyki, że o zwycięstwie zadecydowali... kibice Bandurskiego. "Kiedy w końcu zrobicie system, w którym 12-latkowie nie będą mogli głosować?", "jeśli chodzi o widowisko, to myślę, że spokojnie walka Młodego Ninjy i Mrozo, ale wyszło, jak zwykle - dzieciaki Bungee wygrały" - czytamy na portalu X.

Okazało się zatem, że mimo ogromnej promocji, Adamek zarobił w Fame MMA mniej niż za walkę z Mamedem Chalidowem na gali KSW Epic. - Mogę zdradzić, że w sumie Tomek i Mamed zarobią ponad 4 mln zł - oznajmił w styczniu Martin Lewandowski w rozmowie z "Super Expressem". Na dodatek współwłaściciel KSW potwierdził, że była to najdroższa walka w historii KSW, która wartością przebiła nawet pojedynek Mameda z Mariuszem Pudzianowskim.

Następnego dnia po tym starciu doszło do ogromnego skandalu, gdyż Tomasz Adamek został wyrzucony z samolotu za zakłócanie spokoju, będąc pod wpływem alkoholu. - Jestem poobijany, mam podbite oko, więc może pomyśleli, że biłem się po pijaku - mówił sam zawodnik w rozmowie z "Faktem". Na ten moment nie wiadomo, kiedy pięściarz wróci do ringu, natomiast ma jeszcze w kontrakcie jedno starcie w Fame. Jego kolejny rywalem może być Borys Mańkowski, który głośno zabiega o tę walkę.

Czy Tomasz Adamek stoczy kolejny pojedynek w Fame MMA w 2024 roku?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.