Nowy konflikt w polskim boksie. Atakuje wprost Adamka. "Cham. Mocny w gębie"

- To przykre, że zawodnik tej klasy zachował się jak cham - stwierdził Albert Sosnowski w rozmowie z "Faktem". W ten sposób skomentował zachowanie Tomasza Adamka względem obsługi samolotu, którym miał wracać do Stanów Zjednoczonych. Obaj pięściarze mają za sobą debiuty na galach freak fightowych, a Sosnowski powiedział wprost, że chciałby walki z Adamkiem. - Jestem gotowy - zapowiedział.

W miniony weekend Tomasz Adamek na gali Fame MMA 21 zmierzył się z Patrykiem "Bandurą" Bandurskim. Były dwukrotny mistrz świata w boksie nie dał szans młodszemu rywalowi i wygrał po jednogłośnej decyzji sędziów. Większe emocje - niestety negatywne - pojawiły się przy okazji powrotu Adamka do Stanów Zjednoczonych. 

Zobacz wideo Adamek wszedł do świata Fame MMA. "To byłby obciach"

Adamek został wyprowadzony z samolotu i stwierdził, że obsługa lotu uważała, że jest pijany. Do tego miał zachowywać się agresywnie i wyzywać stewardessy. Pięściarz całkowicie zaprzeczył tym doniesieniom i był wściekły przez to, jak go potraktowano. Obie strony przedstawiały własne wersje wydarzeń. Jednak według informacji Straży Granicznej, do których dotarło Sport.pl, w krwi Adamka wykryto 1,22 promila alkoholu.

Albert Sosnowski ponownie wyzywa Tomasza Adamka na pojedynek

Za całą sytuację mocno Tomasza Adamka skrytykował Albert Sosnowski. Były zawodowy mistrz Europy w wadze ciężkiej sam ma za sobą debiut we freak fightach (wygrał z Remigiuszem Gruchałą na grali Clout MMA 2) i przy okazji zgłosił akces do walki z 47-latkiem.

- Jestem gotów, by pokazać Adamkowi, na czym polega prawdziwy boks. To przykre, że zawodnik tej klasy zachował się jak cham. Jeśli Tomek jesteś taki mocny w gębie, pokaż tę moc w ringu! Niech to będzie męska walka. Nie na jego zasadach, bo wiem, że ostatnio walczył w dużych rękawicach, lecz w małych. Szanuję Tomka za jego wyniki, ale należy mu się wycisk. Jestem gotowy i chciałbym zwycięstwa przed czasem - zapowiedział w rozmowie z "Faktem".

Sosnowski już wcześniej atakował Adamka. Gdy "Góral" wygrał z Mamedem Chalidowem na lutowej gali XTB KSW Epic, to nazwał obu zawodników "czereśniakami". - Jestem teraz zawodnikiem we freak-fightach, a Tomek idzie teraz do Fame MMA, więc chciałem pobudzić publikę do tego, żeby może chcieli zobaczyć naszą konfrontację. [...] W tych moich komentarzach szukałem bardziej prowokacji i może z perspektywy czasu było to niepotrzebne - przyznał wtedy Sosnowski.

Tomasza Adamka skrytykował inny wybitny pięściarz, czyli Dariusz Michalczewski. - Tak nie można się zachowywać. Nigdy! Ja bym się tak nigdy nie zachował, a mam znacznie więcej sukcesów niż Adamek. To kiepska reklama dla boksu, choć on teraz nie jest bokserem, a bardziej celebrytą, skoro walczy na galach freak - ocenił popularny "Tygrys".

Kto wygrałby walkę Tomasz Adamek - Albert Sosnowski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.