Bezdyskusyjny zwycięzca walki Adamek - Bandurski! "On nawet nie widzi tych ciosów"

Bartłomiej Kubiak
- Ależ on jest szybki - zachwycali się komentatorzy, gdy Tomasz "Góral" Adamek wyprowadzał efektowne kombinacje ciosów. Dla byłego mistrza świata w boksie był to debiut we freak fightach - na sobotniej gali Fame MMA 21 w Gliwicach, gdzie mierzył się z youtuberem i streamerem Patrykiem "Bandurą" Bandurskim.

Tomasz Adamek dzień przed walką tylko delikatnie się uśmiechał, gdy Patryk "Bandura" Bandurski z groźną miną patrzył mu głęboko w oczy. Widać było, że nie robiło to na nim wrażenia, ale trudno, żeby robiło, skoro Adamek to były zawodowy pięściarz - mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych - który w przeszłości mierzył się nie tylko z takimi groźnymi spojrzeniami, ale też z mocnymi ciosami, toczył wielorundowe boje z najlepszymi na świecie.

Zobacz wideo Linkiewicz wspomina początki w Fame MMA. "Nikt nie chciał mnie trenować"

Adamek - "Bandura". To były raptem trzy rundy

- Ja nie lubię za dużo mówić, ale lubię dużo robić. To będzie szybkie dziewięć minut - zapowiadał w piątek 47-letni Adamek, dla którego freak fighty to nowy świat. Trafił do niego - jak wszyscy - po pieniądze. Duże pieniądze, bo nieoficjalnie mówi się, że za walkę z "Bandurą" dostanie około 1,5 mln złotych.

- Jeśli chcesz być legendą, musisz pokonać legendę - powtarzał w ostatnich tygodniach "Bandura", który wyzwanie Adamkowi rzucił pół roku temu. Podczas grudniowej gali Fame MMA - po walce z Piotrem Szeligą, którą wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Wtedy to był boks w małych rękawicach, teraz boks w dużych, 10-uncjowych, bo takie sobie wybrał Adamek.

"On nawet nie widzi tych ciosów"

Tylko że to były raptem trzy rundy, z półtoraminutową przerwą między nimi. Niewiele jak na byłego mistrza świata, który w sobotę nawet bardzo się nie zmęczył.

- Ależ on jest szybki. On nawet nie widzi tych ciosów - zachwycali się komentatorzy, gdy Adamek w pierwszej rundzie wyprowadził serię ciosów na korpus. "Bandura" próbował odpowiadać pojedynczymi uderzeniami, ale nie robiły one Adamkowi wielkiej krzywdy.

To była dopiero pierwsza runda. W drugiej było jeszcze efektowniej, bo "Bandura" dwukrotnie w niej leżał na deskach. Dotrwał do gongu, ale już było widać, że wiele tutaj nie zdziała. No i nie zdziałał. Także w trzeciej rundzie, gdy wyprowadził kilka ciosów, spróbował zaatakować, ale to było za mało na wielkiego mistrza, który jeszcze raz powalił "Bandurę" na deski. Nie znokautował go, ale wygrał bezdyskusyjnie. I już wiadomo, że to nie koniec, bo Adamek podpisał kontrakt z Fame MMA na dwie walki. Drugą - jeszcze nie wiadomo z kim - stoczy najprawdopodobniej jeszcze w tym roku.

Fame MMA 21. Wyniki walk:

  • Tomasz "Góral" Adamek pok. Patryka "Bandurę" Bandurskiego jednogłośną decyzją sędziów (boks, duże rękawice)
  • Amadeusz "Ferrari" Roślik pok. Mariusza "Hejtera" Słońskiego przez TKO, I runda (boks, duże rękawice)
  • Michał "Wampir" Pasternak pok. Alana Kwiecińskiego jednogłośną decyzją sędziów (boks, duże rękawice)
  • Robert "Sutonator" Pasut pok. Rafała "Takefuna" Górniaka przez KO, I runda (K-1, małe rękawice)
  • Tomasz "Strachu" Oświeciński pok. Adriana Ciosa przez TKO, I runda (MMA)
  • Grzegorz "Greg" Gancewski pok. Piotra "Szeli" Szeligę przez poddanie - duszenie zza pleców (MMA)
  • Maciej "Kaczor BRS" Kaczmar - Mariusz "Hejter" Słoński (K-1, gołe pięści) - walka odwołana*
  • Jakub "Azdus" Matowicki pok. Miłosza "Dejvida" Borasa jednogłośną decyzją sędziów (K-1, małe rękawice)
  • Dominik "Kaleson" Cybulski pok. Jakuba "Guzika" Szymańskiego przez KO, II runda (boks)
  • Rafał "Młody Ninja" Sobonkiewicz pok. Dominika "Mrozzo" Mrozowskiego jednogłośną decyzją sędziów (K-1, małe rękawice)
  • Klaudia Syguła pok. Ewę Piątkowską przez poddanie narożnika przed III rundą (boks, K-1, MMA)

* Maciej "Kaczor BRS" Kaczmar nie został dopuszczony do walki (więcej tutaj). W jego miejsce do klatki wszedł Amadeusz "Ferrari" Roślik, który zmierzył się z "Hejterem".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.