"Bomba z opóźnionym zapłonem". Wielki powrót Masternaka. Nawet Boniek bił brawo [WIDEO]

Mateusz Masternak po grudniowej porażce w walce o pas mistrzowski wagi juniorciężkiej wrócił do ringu w wielkim stylu. Polak w sobotni wieczór zmierzył się z Jeanem Jaquesem Olivierem i przed czasem zakończył zakontraktowany na 10 rund pojedynek. Narożnik Francuza po jednym z ciosów po prostu musiał wrzucić do ringu ręcznik. Zadowolenia z wyniku Polaka nie krył po walce Zbigniew Boniek, który od razu ruszył z gratulacjami.

Mateusz Masternak (48-6-0, 32 KO) w grudniu zmierzył się z Chrisem Billamem-Smithem w walce o pas wagi juniorciężkiej. Polak boksował naprawdę dobrze i wiele wskazywało, że pokona przeciwnika, ale w ósmej rundzie musiał zakończyć walkę z powodu na złamanie żeber. Okazja na zdobycie tytułu przeszła mu więc koło nosa. Po nieco ponad czterech miesiącach "Master" wrócił do ringu i zrobił to w wielkim stylu.

Zobacz wideo Nieoczekiwane problemy wyprawy "Pateca" na Mount Everest! Adam Bielecki komentuje

Mateusz Masternak skończył rywala przed czasem. Bezradny narożnik wrzucił ręcznik

Rywalem Masternaka na sobotniej gali KnockOut Boxing Night we Wrocławiu był Jean Jaques Olivier, który przed starciem legitymował się rekordem 15-2-2 z dziesięcioma wygranymi przed czasem. Na początku starcia kibice oglądali raczej badanie się i spokojny boks, ale sytuacja zmieniła się już w trzeciej odsłonie, kiedy to obaj podkręcili tempo. 

Masternak dobrze znajdował głowę rywala prawym prostym, chociaż Francuz też nie odpuszczał. W szóstej rundzie posłał niezłą serię ciosów, ale Polak tuż przed gongiem zdołał jeszcze odpowiedzieć kombinacją dwóch lewych prostych i prawego sierpowego. W siódmej odsłonie Olivier dobrze obijał korpus, ale znów nadziewał się na mocne ciosy w głowę. 

Kumulacja szybszego boksu nastąpiła w ósmej rundzie, kiedy to po minucie Masternak kapitalnie skrócił dystans lewym i trafił potężnym prawym. Rywal chwilowo opuścił ręce i moment później po prostu przysiadł w ringu. "To było widać, że to jest bomba z opóźnionym zapłonem" - mówili komentatorzy TVP Sport. 

Sędzia rozpoczął odliczanie i chociaż Olivier wstał i początkowo chciał walczyć dalej, to później błagalnie zerknął w kierunku swojego narożnika. Jego zespół wiedział już, że Francuz nie może kontynuować pojedynku i po prostu wrzucił do ringu ręcznik, co oznaczało poddanie. 

Od razu po starciu zwycięzcy gratulował wierny fan - Zbigniew Boniek. "Mateusz Masternak jesteś ze stali. Przy tym także profesorem taktyki. Gratulacje Mateusz" - pisał były prezes PZPN-u w mediach społecznościowych.

Mateusz Masternak zaliczył już 48. zwycięstwo w zawodowym ringu. - Nie było łatwo, bo w początkowej fazie nie mogłem złapać dystansu, nie miałem rytmu. Specjalnie mocnego ciosu nie przyjąłem, ale trudno było się wgryźć. Parę razy trafiłem go prawym, później zaczął wchodzić lewy i zrobiło się miejsce. W końcu upolowałem. Widać było, że on chce wygrać - powiedział Polak po pojedynku na kanale "bokserorg" na YouTube.

Czy Mateusz Masternak wygra jeszcze tytuł mistrza świata?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.