Głośno o tym, co powiedział na temat Putina. To miał być żart?

- Chciałem mu oddać. Jestem z Rosji - tłumaczył się Arman Carukjan, który przed wejściem do oktagonu na UFC 300 chciał uderzyć jedną osobę z widowni. Ormianin, który wychował się w Rosji, po starciu wywołał kolejne kontrowersje, bo pochwalił się znajomością Władimirem Putinem. Podczas jednego z wywiadów postanowił nawet nieco pożartować z rosyjskiego prezydenta.

Arman Carukjan wygrał z Charlesem Olivierą na gali UFC 300 przez niejednogłośną decyzję sędziów. Na początku walki to Brazylijczyk dominował, ale Ormianin z rosyjskim paszportem przetrwał napór i finalnie wyszedł z oktagonu zwycięsko. Po walce chwalił się jednak czymś, co raczej nie jest powodem do dumy. 

Zobacz wideo Kamil Grosicki i reprezentacja - połączenie nierozerwalne? "To wielka duma"

Zawodnik UFC pochwalił się znajomością z Putinem. Rosjanie już o tym huczą

Kiedy Carukjan zmierzał do oktagonu, to jeden z obecnych na widowni prowokował go, pokazując środkowy palec. Ormianin wściekł się na takie zachowanie i ruszył do kibica, by wymierzyć sprawiedliwość. Finalnie sytuację uratowali ochroniarze, a po starciu 28-latek tłumaczył się w zaskakujący sposób. 

- Pokazał mi "Pie***l się (środkowy palec - red.)" i chciał mnie uderzyć, więc chciałem mu oddać. Robię to automatycznie, jestem z Rosji - przekonywał Carukjan. - Być może nie powinieneś zaczepiać ludzi, gdy wychodzą (na walkę - red.). Wszyscy ci goście są cholernie nabuzowani. Jestem pewien, że zostaniemy pozwani - dodawał szef UFC Dana White. 

Okazuje się, że to nie jedyna kontrowersja związana z występem Carukjana na UFC. Po walce zawodnik udzielił wywiadu kanałowi YouTube Nina Drama, gdzie chwalił Rosję i chełpił się znajomością z prezydentem tego kraju. 

- W Rosji jest wiele, wiele świetnych rzeczy - zaczął zawodnik UFC. Kiedy przeprowadzająca wywiad zapytała o jego znajomość z prezydentem Władimirem Putinem, 28-latek nawet się nie krył. - Zadzwonię do niego po walce z Olivierą. Chcesz z nim porozmawiać? - dodawał pretendent do pasa mistrzowskiego wagi lekkiej. 

 

Rosyjski portal osnmedia.ur napisał, że Carukjan "pozwolił sobie na żart na temat prezydenta Rosji". Można więc przypuszczać, że Putinowi nie spodoba się sposób, w jaki powiedział o nim wychowany w Rosji Ormianin.

Arman Carukjan po wygranej z Olivierą stał się numerem jeden w kolejce do pasa mistrzowskiego UFC. Z kolei jego ostatni oponent prawdopodobnie zmierzy się z Mateuszem Gamrotem. Polak w mediach społecznościowych wyzwał już Brazylijczyka na pojedynek w klatce.

Czy sportowcy powinni być piętnowani za chwalenie się znajomością z Władimirem Putinem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.