Sensacyjne doniesienia ws. Pawła Fajdka. Rozważa wielki "transfer". "To jest biznes"

Pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem zawalczy w oktagonie na gali freak fightowej? Kiedyś taki "transfer" byłby nie do pomyślenia, ale dzisiaj jest jak najbardziej prawdopodobny. W rozmowie z TVP Sport Paweł Fajdek przyznał, że organizacje freak fightowe kontaktowały się z nim w tej kwestii. - To jest biznes, oni chcą mieć kogoś, kto przyciągnie im zainteresowanie - powiedział Fajdek, który słynie z tego, że nie gryzie się w język.

Paweł Fajdek budzi różne emocje wśród kibiców, ale nie sposób mu odmówić autentyczności oraz tego, że mówi, co naprawdę uważa. Tak było m.in. przy okazji plebiscytu na Sportowca Roku, gdy pytał, czemu nominowany jest Robert Lewandowski. - Ale przecież z reprezentacją przegrał wszystko. Naprawdę nie rozumiem, co on robi na liście. Lepiej byłoby dać chłopu odpocząć niż skazywać go na uśmiechanie się i tłumaczenie - mówił w grudniu ubiegłego roku w rozmowie ze Sport.pl.

Zobacz wideo PZPN spełnił prośbę Michała Probierza

Paweł Fajdek we freak fightach? "Na razie są igrzyska"

A gdzie kontrowersje, dyskusje i emocje sprzedają się bardzo dobrze? Oczywiście w organizacjach freak fightowych, które na tym budują swoją pozycję i zasięgi na rynku. Jak się okazuje Fajdek także budzi zainteresowanie władz tego typu federacji. - Nie powiem, ktoś tam się kontaktował. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. To są rzeczywiście niezłe pieniądze, jednak na razie są igrzyska, a potem mistrzostwa świata. Będzie co robić na stadionie. Oktagon musi chwilkę zaczekać - powiedział Paweł Fajdek w rozmowie z TVP Sport.

- To jest biznes, oni chcą mieć kogoś, kto przyciągnie im zainteresowanie. Fajnie należeć do takiego grona. To też pokazuje, że jednak mój sposób bycia w przestrzeni publicznej nie musi oznaczać tylko wizerunkowych strat, haha! - dodał. Nie ma też raczej wątpliwości, że freak fightowa walka zagwarantuje lekkoatlecie znaczny zastrzyk gotówki.

Fajdek zdradził, że chciał obejrzeć walkę Piotra Liska, który we wrześniu ubiegłego roku na gali Fame Friday Arena 2 pokonał typowego freak fightera Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka. - Miałem wykupioną transmisję, tyle że na chwilę przed jego wejściem stream się zawiesił. Odwiesił się, gdy było już po wszystkim. Widocznie miałem tego nie oglądać, tak sobie to tłumaczę - powiedział.

W obecnym sezonie Paweł Fajdek na pewno będzie celował w jak najlepszy wynik podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Dotychczas 34-latek zdobył pięć tytułów mistrza świata, jeden mistrza i dwa wicemistrza Europy oraz brązowy medal igrzysk olimpijskich w Tokio.

Oglądasz gale freak fightowe (FAME MMA, Cloud MMA etc.)?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.