Adamek się z tym nie kryje. Ogłosił przed Fame MMA. "Miałem długą karierę"

Po głośnym debiucie w KSW i wygranej z Mamedem Chalidowem teraz Tomasza Adamka czekają kolejne wyzwania. Były mistrz świata w wadze półciężkiej za nieco ponad miesiąc znów wejdzie do oktagonu. Tym razem nie pod szyldem organizacji KSW, a Fame MMA. Jak Adamek podchodzi do łatwego w teorii pojedynku? "Stary Góral pokaże młodzieży, że wciąż ma umiejętności" - pisze w mediach społecznościowych.

Mimo emerytury i bycia dziadkiem Tomasz Adamek nie chciał ostatecznie kończyć przygody z boksem. Pod koniec zeszłego roku organizacja KSW zaproponowała mu starcie z Mamedem Chalidowem, a kilka miesięcy później były pięściarz zadebiutował w oktagonie. Adamek pokonał legendę KSW, która po trzeciej rundzie musiała przerwać walkę przez kontuzję ręki. Mimo to Chalidow sprawił o cztery lata starszemu rywalowi sporo problemów. Kto wie, jak zakończyłby się pojedynek, gdyby nie uraz.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Adamek wchodzi do Fame MMA. "Postanowiłem spełnić jego marzenie"

To jednak nie koniec występów Tomasza Adamka na macie. Już 18 maja podczas gali Fame MMA 21 "Góral" zadebiutuje w kolejnej federacji - Fame MMA. Mimo że jeszcze nie tak dawno mocno krytykował freak-fighty, teraz sam wszedł do świata internetowych celebrytów, którzy często nie stronią od patologicznych zachowań. Ale sam 47-latek niejednokrotnie przyznawał, że jego motywacją są "dudki, które muszą się zgadzać".

W poniedziałek na profilu Instagram byłego mistrza świata WBC w wadze półciężkiej pojawił się obszerny wpis, w którym zwrócił się do fanów. Najpierw Adamek przyznał, że jego kariera w boksie była bardzo udana, po czym rozpoczął się wątek Fame MMA. Teraz "Góral" wypowiedział się o federacji z ogromnym szacunkiem, deklarując, że podchodzi do swojej walki bardzo poważnie.

"Kochani, karierę pięściarską miałem długą, piękną, ciężką i pełną sukcesów. Mistrzostwo świata w dwóch kategoriach i szansa mistrzowska w trzeciej dywizji. Każdemu chłopakowi uprawiającemu boks tego życzę. Ale pamiętajcie, że to jest droga trudna, długa, kręta i wyboista. Pełna wyrzeczeń, bólu, pokory, wzlotów i upadków. Tylko nieliczni, naznaczeni palcem Bożym dochodzą na szczyt. Jestem pięściarzem spełnionym. Teraz się bawię w sport. Ale zaznaczam, bawię się na poważnie. I nigdy nie wychodzę do walki nieprzygotowany" - napisał.

"Wchodzę natomiast do świata Fame MMA. Świata, którego nie znam. Świata ludzi młodych, którzy pewnie nie pamiętają moich walk. Raczej ich rodzice i dziadkowie. Ale obiecuję, że stary Góral pokaże młodzieży, że wciąż ma umiejętności, serce i pasję do sportu" - czytamy. Jego rywalem będzie Patryk "Bandura" Bandurski - popularny streamer i influencer. Jak Tomasz Adamek traktuje o wiele młodszego, niedoświadczonego przeciwnika?

 

"Patryk po ostatniej swojej walce oznajmił światu, że jego marzeniem jest walka ze mną. Jest sympatycznym, inteligentnym, fajnym gościem, który nie obraża ludzi wokół, dlatego postanowiłem spełnić jego marzenie. Na pewno chłopak ma "big balls", bo jednak nie dotknął nigdy sportu na moim poziomie. I już choćby za to należy mu się szacunek" - napisał 47-latek.

Gala Fame MMA 21 odbędzie się w sobotę 18 maja w Gliwicach. W klatce zobaczymy także m.in. Kasjusza "Don Kasjo" Życińskiego, który zmierzy się z Alanem Kwiecińskim. "Trenuj Patryk ciężko, bo czeka Cię naprawdę ciężki wieczór" - dodał na koniec Adamek.

Czy Tomasz Adamek pokona "Bandurę"?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.