Gala UFC 300 przeszła do historii. Ale trzeba przyznać, że kibice długo będą o niej pamiętać. Przed samym wydarzeniem wszystkie pojedynki zapowiadały się kapitalnie, ale zawodnicy spisali się jeszcze lepiej, niż zakładano. Największym bohaterem został jednak Max Holloway (26-7), który brutalnie znokautował Justina Gaethje (25-5) i nie dość, że zdobył pas BMF, to z samych bonusów zarobił... 600 tys. dolarów (ok. 2,4 mln zł).
Kibice zgromadzeni w T-Mobile Arenie zobaczyli również pojedynek na szczycie kategorii słomkowej kobiet, w którym Weili Zhang (25-3) pewnie pokonała na punkty Xiaonan Yan (17-4). Tym samym obroniła pas mistrzyni po raz drugi
Do skandalicznej sytuacji doszło jednak podczas pierwszej rundy. Na kilkanaście sekund do końcowego gonga, będąca za plecami rywalki Zhang, złapała duszenie i była bardzo blisko poddania. Sędzia Jason Herzog nie zdecydował się jednak przerwać pojedynku, choć - jak się później okazało - Yan straciła przytomność. Gdy runda się zakończyła, widać było, że zawodniczka słania się na nogach i z trudem zmierza do narożnika.
Portal MMA Mania podała, że w trakcie przerwy między rundami, mikrofony nagrały fragment wypowiedzi jednego z mężczyzn, będących w narożniku Yan, który zaproponował jej użycie "soli węchowej". Bardzo szybko w sieci rozpoczęła się burza na ten temat, a do sytuacji odniósł się prawnik ds. regulacji sportów walki Erik Magraken. Zauważył, że w przepisach stanu Neveda (NSAC) istnieje zapisek odnośnie do tego, co można posiadać w narożniku. I nie ma na niej rzekomo użytej substancji.
Niedługo później portal dodał jednak, że kontrowersyjne zdarzenie zostało wyjaśnione. Według raportów z klatki Cutman nie używał soli węchowych, a na palcu, który znalazł się w nosie zawodniczki, znajdowała się wazelina. Ma ona w sobie adrenalinę, dzięki czemu pomaga zatamować krwawienie i właśnie po to została zastosowana. Nie zmienia to faktu, że i tak fatalny błąd popełnił sędzia Herzog, który nie przerwał walki.
Tuż po gali UFC 300 szef UFC ogłosił sensacyjne wieści. Po niespełna trzech latach do klatki powróci największa gwiazda organizacji Conor McGregor (22-6), która zmierzy się z Michaelem Chandlerem (23-8).