Borek musiał interweniować. Koniec. Adamek przesadził

- W mediach zawrzało, natomiast powiem szczerze, że z mojego punktu widzenia to jest niepotrzebne - powiedział Mateusz Borek o ostatnich słowach Tomasza Adamka, które wywołały burzę w polskim środowisku MMA. "Góral" stwierdził, że Mamed Chalidow dzwonił do niego ws. rewanżu za porażkę na ostatniej gali KSW. Sam Chalidow zaprzeczał, że taki telefon miał miejsce. Doprowadziło to do tego, że Borek postanowił ukrócić publiczne wystąpienia Adamka.
Tomasz Adamek i Mateusz Borek
Screenshot: WojewódzkiKędzierski, Kanał Sportowy

- Dzwonił do mnie parę dni temu i powiedział: "Tomasz, zróbmy to jeszcze raz". Odpowiedziałem mu: Mamed, wszystko fajnie, tylko jest teraz kolejka, bo ja mam stoczyć dwie walki na FAME MMA, z których pierwsza jest w maju. Musisz być oczekującym - powiedział Tomasz Adamek w rozmowie z Andrzejem Kostyrą o potencjalnym rewanżu z Mamedem Chalidowem. - Łatwe pieniądze, bo nie było wielkiej roboty - dodawał o samej walce, którą wygrał po czwartej rundzie z powodu kontuzji Chalidowa na gali XTB KSW Epic.

Zobacz wideo Adamek: Dostałem dobrą ofertę i wróciłem do pracy

Słowa Adamka spotkały się z olbrzymim oburzeniem ze strony polskiego środowiska MMA. Sam Chalidow zapewniał, że żadnego telefonu z jego strony nie było i dodawał, że nie ma nawet numeru do Adamka.

- Myślę, że trochę się to niepotrzebnie rozlało. Tomek w ogóle nie miał takich intencji, jakie zostały odebrane przez wielu dziennikarzy i zawodników. Widzę, że niektórzy zawodnicy MMA… idą moim zdaniem o most za daleko określając go w sposób nieładny - mówił w połowie marca Mateusz Borek.

Borek wrócił do głośnych słów Adamka. "Został sprowokowany przez starego lisa"

Swoje zdanie nt. głośnych słów Tomasza Adamka Borek rozwinął w rozmowie z "Super Expressem". - Zawodnicy bardzo często nie mają w sobie tyle dyplomacji i nie umieją dobierać właściwych słów, nawet mając racje albo chcąc przekazać zupełnie normalną treść. Akurat to, co powiedział Tomek, nie wynikało z tego, że on sobie to założył i przemówił, tylko został sprowokowany i wypuszczony przez starego lisa Andrzeja Kostyrę. Andrzej po prostu nakierował Tomka na pewien sposób myślenia - stwierdził promotor byłego mistrza świata w boksie.

Borek odniósł się także do pomysłu walki Tomasza Adamka z Janem Błachowiczem. Były mistrz UFC wyraził zainteresowanie takim pojedynkiem. Zdaniem Borka jest w tej kwestii dużo znaków zapytania i niepewności. - W mediach zawrzało, natomiast powiem szczerze, że z mojego punktu widzenia to jest niepotrzebne. Nie chciałbym, żeby wielcy sportowcy między sobą gdzieś tam się kłócili, przepychali, obrażali. I właśnie dlatego poprosiłem Tomka, by nie udzielał wywiadów. Jak nie musi, to niech w najbliższym czasie nie zabiera publicznie zdania - zaznaczył.

- Tomek za kilka miesięcy będzie miał 48 lat i też w nieskończoność, nawet bawiąc się już w sport, nie można tej kariery przedłużać. Także nie wykluczamy rewanżu z Mamedem, natomiast wcale nie musi do niego dojść. To będzie zależało od potrzeb samego Mameda czy KSW za kilka miesięcy - powiedział Borek o potencjalnym rewanżu Adamka z Chalidowem. Podkreślał, że pierwszy z nich ma na razie dwie zaplanowane walki dla organizacji FAME MMA.

Więcej o: