Marcin Tybura w znakomitym stylu wrócił do klatki UFC. Po porażce z tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej Tomem Aspinallem zaliczył rewelacyjny występ w walce wieczoru na gali UFC Vegas 88. Efektownym duszeniem już w pierwszej rundzie pokonał Australijczyka Taia Tuivasę.
Obaj wojownicy nie chcieli kalkulować, tylko od razu rzucili się do ostrej wymiany ciosów. W stójce lepiej prezentował się Australijczyk. Co rusz częstował Tyburę mocnymi ciosami na głowę. Ten jednak pozostawał niewzruszony. W pewnym momencie na czole Polaka pojawiło się rozcięcie, ale i to nie było w stanie go powstrzymać. W końcu zawodnik z Uniejowa czysto trafił w głowę rywala lewym prostym i sprowadził blisko siatki, po czym poszukał obalenia. Dostał wówczas kilka potężnych ciosów, ale w końcu dopiął swego. Przewrócił Tuivasę i zajął korzystną pozycję.
Silny Australijczyk ambitnie próbował się uwolnić. Wstając, jedynie pogorszył swoją sytuację. Naraził się na całą serię uderzeń z góry na głowę. Aż trudno uwierzyć, że ją przetrwał. Do stójki wrócić mu się nie udało. Zamiast tego przewrócił się na bok, a wtedy Tybura założył mu duszenie zza pleców. Zakończenie pojedynku trwało jednak zaskakująco długo. Tuivasa nie odklepywał, a Polak konsekwentnie ściskał mu szyję. W końcu sędzia zauważył, że 31-latek na chwilę stracił przytomność i zakończył walkę. Trwała ona nieco ponad 4 minuty i nie wyszła poza pierwszą rundę.
O pojedynku Polaka rozpisywały się nawet media rosyjskie. Tamtejszy portal Championat.com zwrócił uwagę, że Tuivasa przegrał wcześniej kilka walk z wojownikami z Rosji i być może UFC nie będzie chciało przedłużyć z nim kontraktu. W kierunku Tybury posypały się zaś pochwały. - Tybura odniósł bardzo wyraźne zwycięstwo i może liczyć na lepszego przeciwnika w kolejnej walce. Polak jest w stanie utrzymać się w wyścigu o mistrzostwo. Być może jego kolejnym przeciwnikiem będzie Siergiej Pawłowicz, który również czeka na swoją szansę - czytamy.
Tybura odniósł efektowne zwycięstwo i został doceniony przez UFC. Jako jeden z czterech zawodników otrzymał dodatkowy bonus finansowy za tę galę. Polak wzbogaci się o dodatkowe 50 tysięcy dolarów.