Kilka miesięcy temu Marianna Schreiber zdecydowała się wkroczyć do świata freak fightów, co było dość sporym zaskoczeniem. W grudniu stoczyła pierwszą walkę na Clout MMA. Już w debiucie pokonała Monikę Laskowską po jednogłośnej decyzji sędziów. W minioną sobotę miała ponownie wejść do klatki, by zmierzyć się z Małgorzatą Zwierzyńską. Ostatecznie do walki nie doszło z powodu aresztowania rywalki, choć już wcześniej walka wisiała na włosku. Schreiber rozstała się z mężem, Łukaszem, co obiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Głównie ze względu na fakt, że 31-latka twierdziła, iż dowiedziała się o separacji z mediów. Teraz zawodniczka otrzymała kolejny cios.
Łukasz Schreiber, który kandyduje na prezydenta Bydgoszczy, już wcześniej wielokrotnie krytykował publicznie żonę za jej działalność we freak fightach. Wbijał jej szpilki, ale mimo to kobieta deklarowała, że będzie go wspierać. Kilka godzin temu Schreiber otrzymała kolejny cios. Nie pochodził on od męża, ale od jego bliskiego współpracownika.
Mowa o Łukaszu Kulpie, a więc doradcy w sztabie wyborczym kandydata na prezydenta Bydgoszczy. Działacz nie tylko wyraził zadowolenie z rozstania małżeństwa, ale i wypowiedział kilka gorzkich słów w kierunku zawodniczki Clout MMA.
"Odetchnąłem z ulgą, że Bydgoszcz będzie wolna od 'pierwszej damy Bydgoszczy'. Im mniej patologii w przestrzeni publicznej, tym lepiej dla zdrowej tkanki społecznej. Ludzie, którzy nazywają sportem walki alkoholików, narkomanów i domowych oprawców, sami wymagają pomocy. Ciekawe, kiedy zacznie Pani obkładać inwalidów, albo bezdomnych?" - pisał dosadnie na X.
Te słowa wywołały spore poruszenie w sieci. Nic więc dziwnego, że dotarły do samej zainteresowanej. Jej odpowiedź była równie wymowna. "A ja nie oddycham z ulgą patrząc jak przyklaskuje Pan traktowaniu kobiet i dzieci w określony sposób przez ludzi z zasadami i konserwatywnymi poglądami" - zaczęła. "Totalny brak klasy w komentarzu w stosunku do kobiety, ale czego innego mogłam się spodziewać? Nie pozdrawiam" - kontynuowała.
Następnie wystosowała mocny apel w kierunku Kulpy. "Proszę się skupić na sobie i kampanii. Mnie proszę zostawić w spokoju. (...) PS proszę przestać opowiadać frazesy, gdy jednocześnie pisze mi Pan takie komentarze. To po prostu facetowi nie wypada" - dodała. Jak na razie działacz nie odpowiedział na słowa Schreiber.
Tym samym celebrytka otrzymała kolejny, bolesny cios. Ostatnio była gościną programu "Kuba Wojewódzki", w którym wprost przyznała, że trudno jest jej pogodzić się z separacją, a w szczególności ze sposobem, w jaki się o niej dowiedziała. - Tego dnia myślałam, że umieram, usiadłam na kanapie i myślałam, że życie mi się wali, nie ma sensu - mówiła.