UFC to najbardziej prestiżowa federacja mieszanych sztuk walki, do której pragnie dostać się każdy zawodnik MMA. W sobotni wieczór podczas gali UFC Fight Night 238 tego zaszczytu dostąpili Vinicius Oliveira (20-3) oraz Bernardo Sopaj (11-3), którzy zadebiutowali w największej organizacji MMA na świecie. Po pierwszych dwóch rundach mało kto spodziewał się, że pojedynek zakończy się w taki sposób.
Po pierwszym gongu Sopaj prezentował się nieco lepiej od przeciwnika, przez co tę rundę sędziowie najprawdopodobniej zapisali na jego konto. W drugiej i trzeciej to brazylijski zawodnik przejął inicjatywę, jednak mimo wszystko nie wiadomo było, których z nich może wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Do zakończenia walki pozostało 19 sekund. Wszyscy spodziewali się, że triumfatora za chwilę wskażą sędziowie.
Tymczasem Vinicius Oliveira w jednej chwili wykorzystał moment dekoncentracji rywala. Po skutecznym kopnięciu i lewym sierpowym ruszył, po czym z wyskoku z całej siły uderzył rywala kolanem w głowę. Nieprzytomny Bernardo Sopaj od razu padł na matę, a sędzia zakończył pojedynek. "Latające kolano. O mój Boże! Co za oszałamiające wykończenie" - napisała federacja UFC na profilu X.
W oktagonie pojawili się lekarze oraz ratownicy medyczni. Na szczęście Sopaj po kilku minutach odzyskał świadomość i przy pomocy kolegów ze sztabu stanął na środku klatki podczas ogłoszenia zwycięzcy. Po zakończeniu pojedynku Oliveira przyznał jasno, że domaga się od organizatorów 50 tys. dolarów premii za najlepszą walkę gali UFC Fight Night. "To było naprawdę niesamowite", "Przerażający nokaut", "Czy to jest nokaut roku?" - pisali fani w mediach społecznościowych.