Dramat Kownackiego. Wystarczyło 45 sekund. A potem burza

To miał być wielki powrót do ringu, a jest wielki dramat. W sobotę 2 marca walka Adama Kownackiego z Kacprem Meyną na gali Kapeo Rocky Boxing Night w Koszalinie zakończyła się bardzo szybką porażką pierwszego z wymienionych, Sędzia przerwał pojedynek po kilkudziesięciu sekundach. Kownacki był zaskoczony werdyktem arbitra i nie zgodził się z jego decyzją. Stawką był tytuł zawodowego mistrza Polski w wadze ciężkiej.

Kilka lat temu Adam Kownacki był najlepszym polskim pięściarzem w wadze ciężkiej i jedyną nadzieją na walkę o mistrzostwo świata w królewskiej kategorii. Jego ofensywny styl zachwycał kibiców. Później przyszedł gwałtowny spadek formy. Polak zatracił intensywność wyprowadzania ciosów, a także swoją wielką odporność na ciosy. W ostatnich walkach był cieniem samego siebie z poprzednich lat, a mimo to do dnia dzisiejszego nie zdecydował się na zakończenie sportowej kariery.

Zobacz wideo Borek zdradza kulisy walki Adamek vs Khalidov. "Nie chcieli blokować"

Sędzia przerwał walkę po 45 sekundach. Kownacki nie był zadowolony 

W sobotę 2 marca Adam Kownacki zmierzył się z Kacprem Meyną na gali Kapeo Rocky Boxing Night w Koszalinie i tym samym stoczył swoją pierwszą w karierze walkę w Polsce. Stawką ich pojedynku był tytuł zawodowego mistrza Polski w wadze ciężkiej. - To dla mnie szczególny występ, bo organizowany w moim kraju, a stawką będzie tytuł mistrza Polski, który również ma dla mnie niemałe znaczenie. Urodziłem się w Polsce, zawsze czułem się Polakiem, zawsze wychodziłem do ringu w biało-czerwonych spodenkach. Bardzo mi zależało, żeby tu wystąpić, a jeszcze gdy w stawce jest taki pas? To jest coś większego dla mnie! Chciałbym wykonać dobrą robotę i pokazać dobry boks - zapowiadał przed sobotnim pojedynkiem w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Chociaż Kownacki dobrze rozpoczął walkę, to po chwili brakowało mu sił i nie potrafił utrzymać dobrego tempa. Po kilkudziesięciu sekundach Meyna przejął kontrolę nad przebiegiem pojedynku. Nie pozwalał na to, by Kownacki przejął inicjatywę i bardziej zaryzykował, a po serii ciosów sędzia był zmuszony zakończyć ich pojedynek. Ostatecznie, starcie zakończyło się po 45 sekundach.

Z decyzją sędziego Leszka Jankowiaka nie zgodził się Kownacki. - Adam jest niezadowolony, że ta walka została zatrzymana, ale to była słuszna decyzja - relacjonował jeden z komentatorów "Polsatu Sport".

Opinii 34-latka nie podzielili internauci. "Sędzia przerwał walkę po jednym czysto trafionym sierpie jak w boksie amatorskim. Nie było liczenia. Słabo to wyszło. Adam wydrukowany" - czytamy. Inny użytkownik zasugerował, że pięściarz powinien pomyśleć o zakończeniu kariery. "Adam chyba już czas odwiesić rękawice na kołku. Meyna Gratuluję!" - to tylko niektóre komentarze.

Zwycięstwo Kacpra Meyna sprawiło, że obronił pas mistrza Polski wagi ciężkiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.