Żona polityka PiS nie mogła uwierzyć, co mówi o niej jej mąż. Robi się poważnie

Łukasz Schreiber wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Wszedł w dyskusję z jedną z internautek, która zarzuciła mu, że jest postrzegany przez pryzmat żony Marianny Schreiber. Polityk odpowiedział kobiecie dość dosadnie, uderzając przy okazji w gale freak fightowe. Na reakcję jego żony nie trzeba było długo czekać. Schreiber zamieściła dość wymowny komentarz w sprawie.

Za nieco ponad miesiąc w Polsce odbędą się wybory samorządowe. W Bydgoszczy na prezydenta miasta wystartuje polityk PiS Łukasz Schreiber. "Kocham Bydgoszcz. Moje miasto potrzebuje zmiany. To nie ulega wątpliwości. Mam plan, doświadczenie, energię i dobrych ludzi wokół. Już niebawem zaprezentuje kompleksowy, najlepszy program dla Bydgoszczy!" - pisał na X. 

Zobacz wideo Udane dla Polaków AMŚ w łyżwiarstwie szybkim w Hamar. Luiza Złotkowska: To było wyzwanie po zakończeniu kariery sportowej, żeby zostać w świecie sportu

Jego kandydatura wzbudziła sporo kontrowersji, głównie ze względu na działalność żony, która walczy we freak fightach. W związku z tym polityk często jest atakowany w mediach. Ostatnio odpowiedział na falę negatywnych komentarzy, ale przy okazji uderzył w gale freak fightowe, a więc i w Mariannę Schreiber. Na jej reakcję nie trzeba było długo czekać.

Marianna Schreiber odpowiada na słowa męża. Wymownie

Polityk został zaczepiony przez jedną z użytkowniczek Instagrama. "Zdaje Pan sobie sprawę, że jest Pan postrzegany już głównie przez pryzmat żony, która od lat robi z siebie pajaca i ma straszne parcie na sławę?" - pisała internautka. Schreiber odpowiedział na ten komentarz szybko i dosadnie. 

"Jestem politykiem i chciałbym być oceniany przede wszystkim przez pryzmat podejmowanych działań w polityce. Jakby nie patrzeć, to polityka ma wpływ na życie codzienne nas wszystkich, a nie jakieś patologiczne walki. (...) Chętnie odpowiem na pytania polityczne, poddam się ocenie, ale proszę mnie nie wciągać w patologiczne walki". (...) Nie wspieram tak patologicznej 'dyscypliny sportu'" - podkreślał.  

Dodatkowo odniósł się do jednego z tweetów żony, w którym ta twierdziła, że już wkrótce będzie "pierwszą damą Bydgoszczy". Stwierdził wprost, że do takiej sytuacji nie dojdzie, bo tytuł "pierwszej damy" przynależy jedynie żonie prezydenta RP. 

Te słowa obiły się szerokim echem w całej Polsce. I jak się okazuje, dotarły też do samej zainteresowanej, a więc Marianny Schreiber. Kobieta była ewidentnie zaskoczona wypowiedzią męża i zamieściła dość wymowny wpis na X. "Nie jestem w stanie uwierzyć, że to nie fake. Sory" - pisała. Choć nie określiła wprost, że jej słowa dotyczą właśnie wypowiedzi męża, to internauci nie mieli wątpliwości w sprawie.

Marianna Schreiber pomaga mężowi w wyborach. Szczere wyznanie

Mimo wszystko Schreiber wspiera męża w kampanii i zamierza pomóc mu w wygraniu wyborów. "Bydgoszcz zasługuje na coś więcej... zasługuje na człowieka, który jest oddany temu miastu. I takim człowiekiem jest mój mąż. Wiem, ile godzin spędza przy swojej pracy. Wiem, jak bardzo jest jej oddany. Zresztą, dla Niego to nawet nie jest praca - dla Niego to całe życie. Łukasz będzie Prezydentem, dla którego każdy mieszkaniec Bydgoszczy jest ważny. Każdy. Bez wyjątku. Możecie mówić/pisać różne rzeczy, ale koniec końców to najlepszy człowiek, jakiego znam. I tyle" - pisała kilka tygodni temu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.