Michalczewski "nokautuje" Adamka. "Kabaret do potęgi entej"

- Myślę, że następnym razem Tomek będzie się zastanawiał, czy jeszcze warto podjąć się jakiegoś konkretniejszego rywala - powiedział Dariusz Michalczewski w rozmowie z Interią. Były pięściarz skrytykował postawę Adamka w starciu z Mamedem Chalidowem. Odniósł się również do jego zbliżających się walk w federacji Fame MMA. Te słowa mogą zaboleć "Górala".

Podczas gali KSW Epic doszło do długo wyczekiwanej walki Tomasza Adamka z Mamedem Chalidowem na bokserskich zasadach. Po trzech rundach Chalidow dał jasny sygnał, że coś stało się z jego prawą ręką. Ostatecznie nie był w stanie kontynuować walki i tym samym Tomasz Adamek mógł cieszyć się z wygranej.

Zobacz wideo Udane dla Polaków AMŚ w łyżwiarstwie szybkim w Hamar. Luiza Złotkowska: To było wyzwanie po zakończeniu kariery sportowej, żeby zostać w świecie sportu

Dariusz Michalczewski ostro podsumował walkę Adamek - Chalidow

Starcie Adamka z Chalidowem wywoływało wiele emocji i przyciągnęło liczną grupę fanów. Martin Lewandowski, szef KSW, potwierdził, że liczba sprzedanych PPV przekroczyła 100 tysięcy. Walka nie stała jednak na zbyt wysokim poziomie i skończyła się zbyt wcześnie. Ostro na temat zwycięzcy wypowiedział się Dariusz Michalczewski, który ujawnił, że nawet nie oglądał tej walki na żywo. 

- Ja na takie imprezy nie wykupuję dodatkowych dostępów, a też nie chciało mi się na to przyjechać. Nie oceniam tutaj, czy jest to złe, jednak dla mnie nie jest to na tyle interesujące. Nie interesuję się takimi rzeczami -  powiedział w rozmowie ze Interią. Wynik jednak zna i nie zamierzał powstrzymywać się od komentarza. A ten jest brutalny zwłaszcza dla Adamka. 

- Tomkowi może się wydawało, że stać go na nie wiadomo co. Okay, Mamed jest trochę młodszy, ale przecież on nie jest pięściarzem. Myślę, że następnym razem Tomek będzie się zastanawiał, czy jeszcze warto podjąć się jakiegoś konkretniejszego rywala. No, chyba że miałby się zgodzić na freak-fightera. Ale to już będzie kabaret do potęgi entej - powiedział Michalczewski.

Adamek faktycznie ma zawalczyć w środowisku freak fightów. Kilka miesięcy temu podpisał kontrakt z federacją Fame MMA. Pierwszą walkę ma stoczyć już w maju. - Jeśli on rzeczywiście miałby teraz zmierzyć się z jakimś freak-fighterem, który rękawice może nosił kiedyś, gdy był małym chłopcem, to już naprawdę całkowicie rozmieniłby się na drobne - skwitował "Tiger".

Niewykluczone również, że dojdzie do rewanżu z Chalidowem. Takie informacje przekazał Andrzej Kostyra. Nie wiadomo, kiedy mógłby się odbyć, ponieważ Czeczen obecnie musi przejść operację kontuzjowanej ręki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.