Za dwa dni - 24 lutego - na gali XTB KSW Epic w Gliwicach dojdzie do pojedynku, który kiedyś pozostawał w sferze marzeń. Do oktagonu wejdą legendy polskich sportów walki - 47-letni Tomasz Adamek i 43-letni Mamed Chalidow. Panowie stoczą sześciorundowy pojedynek na bokserskich zasadach.
Wydaje się, że starcie w bokserskiej formule powinno premiować Tomasza Adamka, który w tej dyscyplinie święcił ogromne triumfy na czele z tytułami mistrza świata w kategoriach: półciężkiej i junior ciężkiej. Jednak na gali KSW nie będą walki oceniać sędziowie bokserscy, a ci zajmujący się MMA i kick-boxingiem.
- Czeka nas pewnie ciężkie spotkanie w piątek, bo z tego, co słyszę nieoficjalnie od sędziego Brondera, nie będzie walki sędziował sędzia bokserski. Nie będzie walki punktował żaden sędzia bokserski - przekazał Mateusz Borek w rozmowie z Arturem Mazurem. - Z tego, co słyszę, to federacja KSW zaproponowała, żeby walkę sędziował Robert Gortat. Polska Unia Boksu nie wyraziła zgody, bo tego nie sankcjonują. Z tych informacji, które do mnie dotarły, to walkę mają sędziować sędziowie kick-boxingu i MMA, a w ringu będzie arbiter od kick-boxingu - dodał.
Promotor Tomasza Adamka zapowiedział, że w piątek stawi się na spotkaniu z sędziami, żeby zorientować się, czy znają oni zasady punktowania walk bokserskich. - Co się ocenia, co jest istotne, które parametry są kolejno ważne przy punktowaniu kolejnej rundy. Do tego zachowanie sędziego ringowego w klatce. Jest jeszcze szereg znaków zapytania - podkreślił.
Te słowa Borka spotkały się odzewem wśród dziennikarzy zajmujących się sportami walki. "Patrzę na to z boku i trochę się dziwię, że w bokserskiej walce Adamek - Chalidow w obsadzie sędziowskiej zobaczymy ludzi z kickboxingu i MMA. Nie mógł być zagraniczny staff? To jednak są inne dyscypliny sportu" - ocenił Piotr Jagiełło z TVP Sport.
"To są istotne informacje w kontekście odbioru walki i końcowego rezultatu. Przy bliskich rundach to może mieć kolosalne znaczenie, bo aspektów jest kilka. Zakładam, że to będzie bliska walka, przewiduję w rundach 3-3, 4-2 w którąś ze stron. Dla mnie Tomek, ale jest wiele znaków zapytania" - stwierdził z kolei Mateusz Hencel.