Tomasz Adamek to jeden z najwybitniejszych bokserów w historii Polski. Stoczył 59 walk - 53 zakończyły się jego zwycięstwem, z czego 31 przez nokaut. W trakcie kariery sięgnął m.in. po pas organizacji IBF i IBO w wadze junior ciężkiej, a także WBC w wadze półciężkiej. Po raz ostatni pięściarz wszedł do ringu w 2018 roku, kiedy to przegrał w II rundzie z Jarrellem Millerem. I choć już niedługo Adamek rozpocznie przygodę z mieszanymi sztukami walki, to nie wyklucza powrotu do boksu. Co więcej, może zawalczyć z prawdziwymi legendami.
Jak donoszą zagraniczne media, już za kilka miesięcy może dojść do wydarzenia, będącego gratką dla fanów sportów walki. Arabia Saudyjska chce zorganizować turniej, w którym wystąpią byli mistrzowie kategorii ciężkiej. Spekuluje się, że w ringu mogą pojawić się m.in. Mike Tyson czy Lennox Lewis.
I właśnie planowany event był jednym z tematów poruszonych przez "Super Express" w rozmowie z Tomaszem Adamkiem. Dziennikarze wprost zapytali się, czy Polak byłby zainteresowany uczestnictwem w tym turnieju i zmierzeniu się z legendami. Odpowiedź 47-latka nie pozostawia wątpliwości.
- Gdyby pojawiła się taka propozycja i dudki by się zgadzały, to czemu nie (...) Ja już jestem dziadkiem z krwi i kości, wnuczka ma przecież ponad 15 miesięcy, ale na sparingach udowadniam, że dziadek Adamek daje jeszcze radę - podkreślił.
Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle dojdzie do turnieju legend. Sam Adamek przyznał, że obecnie skupia się na zbliżających wyzwaniach sportowych, a więc m.in. walce z Mamedem Chalidowem, do której dojdzie już 24 lutego na gali XTB KSW Epic. Będzie to debiut pięściarza w mieszanych sztukach walki.
- Skupiam się na walce z Mamedem oraz dwóch pojedynkach w Fame, bo przecież podpisałem z nimi kontrakt. (...) Wierzę, że w klatce w Gliwicach też dam radę i nie zawiodę kibiców. Bo to dla nich wracam i dla nich tak katuje się na obozie w górach - zakończył.
W ostatnich dniach nazwisko Adamka pojawia się niemal na wszystkich portalach. "Góral" udziela kolejnych wywiadów i promuje zbliżające się starcie. Był też gościem audycji "WojewódzkiKędzierski", gdzie poruszył kwestie nie tylko sportowe, ale i z życia osobistego. Zdradził m.in. szczegóły na temat swojego majątku. Walka z Mamedem znacząco zasili jego konto. Spekuluje się, że zawodnicy otrzymają łącznie około czterech mln złotych za to starcie.