Marcin Najman w trakcie długiej kariery próbował sił w różnych sportach walki (boks, kick-boxing, MMA). Ostatnio najczęściej można oglądać go we freak fightach, choć i tam na razie nie odniósł znaczących sukcesów. Za cztery tygodnie czeka go rywalizacja z Jackiem Murańskim. Obaj panowie od dłuższego czasu prowokowali się m.in. w mediach społecznościowych.
W ostatnich dniach Jacek Murański udzielił obszernego wywiadu "Przeglądowi Sportowemu". W nim opowiedział m.in. o tym, co działo się z nim przez rok po śmierci syna Mateusza. Nawiązał także do nadchodzącej walki z Marcinem Najmanem. - Ja się nim szczerze brzydzę - wyznał, zapytany o rywala.
- W czasach, kiedy ja byłem przedsiębiorcą, funkcjonowałem w gastronomii, a Marcin Najman również funkcjonował w tym środowisku, ale po drugiej stronie barykady. On działał wśród ludzi z bandy brudnych dresów, którzy kazali sobie płacić pieniądze za "spokój". Autentycznie brzydzę się Najmanem - wyjaśnił "Stary Muran".
Murański zadeklarował też, co zamierza osiągnąć w starciu z "El Testosteronem". - Marcin Najman od prawie 30 lat podaje się za zawodowego pięściarza z jakimiś ogromnymi osiągnięciami, ale upierał się przy walce w MMA z przyczyn taktycznych. On w tej formule albo leży na rywalu, albo go celowo fauluje, aby zostać zdyskwalifikowanym. To tchórzostwo. A ja chcę mu udowodnić, że gość 10 lat od niego starszy zleje go w jego koronnej dyscyplinie, czyli boksie - powiedział.
Starcie Murańskiego z Najmanem odbędzie się 9 marca w Atlas Arenie. Oprócz ich walki odbędą się także pojedynki m.in. Dawida "Crazy" Załęckiego z Patrykiem "Wielkim Bu" Masiakiem, Adriana Ciosa z Pawłem "Prezesem FEN" Jóźwiakiem czy też Lexy Chaplin z influencerką Martą "Linkimaster" Linkiewicz.