"Wiewiór" zdradził, co zrobi z wygraną na Fame MMA. Oto jego plan na 1,5 mln zł

Maksymilian "Wiewiór" Wiewiórka wygrał turniej w ramach gali Fame MMA 20 i otrzymał nagrodę w wysokości 1,5 miliona złotych. Wszystkie jego trzy walki zakończyły się w regulaminowym czasie i o ich wyniku musieli zadecydować sędziowie punktowi. Po gali zdradził, co zamierza zrobić z wygranymi pieniędzmi. - Nie muszę walczyć. Jestem milionerem! - żartował po końcowym zwycięstwie.

W turnieju "Wiewiór" pokonał w ćwierćfinale Arkadiusza Tańculę (jednogłośna decyzja sędziów). W półfinale okazał się lepszy od Amadeusza Roślika (jednogłośna decyzja sędziów). "Ferrari" zmagał się ze skurczem. W finale Maksymilian Wiewiórka wygrał z Jose "Josefem Bratanem" Simao przez niejednogłośną decyzję sędziów.

Zobacz wideo Brutalnie szczery Jakub Kosecki po debiucie w FAME MMA

"Wiewiór" zdradził, co zrobi z nagrodą

Maksymilian "Wiewiór" Wiewiórka potwierdził w turnieju na gali Fame MMA 20, że bardzo dobrze czuje się w oktagonie. Okazał się najlepszym wojownikiem w klatce, zgarniając główną nagrodę. Po tej gali może się pochwalić efektownym bilansem walk. Na 12 stoczonych pojedynków w ramach federacji Fame wygrał dziesięć, w tym pięć ostatnich z rzędu. Z "Ferrarim", Tańculą i Josefem Bratanem zwyciężał dwukrotnie.

Wiadomo już, co zrobi z nagrodą za wygranie turnieju K-1. Początkowo nie wiedział, jaki będzie jego pierwszy wydatek, ale po chwili rzucił pomysł. - Nie zastanawiałem się nad tym, ale może motorówkę. Ja mam patent na sternika motorowodnego - wyznał "Wiewiór" w rozmowie z kanałem AntyFakty.

Zawodnik Fame MMA nie wyklucza, że w niedalekiej przyszłości zainwestuje pieniądze w jakiś biznes np. samochodowy lub mieszkaniowy.

- Myślałem, że na wynajmie aut mogę więcej zarobić, ale flipy (zakup aktywa po niższej cenie i szybkiej sprzedaży za podwyższoną kwotę, np. mieszkania) są bezpieczniejsze. Nie jestem pewny, muszę to wszystko jeszcze przedyskutować i odpowiednio zainwestować. Myślałem, że też mogę podzielić tę kwotę, część zainwestować w to, część w to. Na pewno chcę mieć przychód z tego, żeby nie wydać, tylko pomnażać - powiedział.

 

"Wiewiór" rozmyślał, że teraz jest w stanie ustawić się do końca życia. Dotychczas był człowiekiem, który starał się żyć z dnia na dzień.

- Do kolejnej walki stawki muszą być inne. Ja teraz nie muszę walczyć, jestem milionerem, trzeba posypać - mówił w żartobliwym tonie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA