Przemysław Mysiala rozpoczął swoją karierę w mieszanych sztukach walki w 2004 roku. Na starcie przegrał dwie walk z rzędu, ale dzięki poprawieniu wyników w 2013 roku podpisał kontrakt z organizacją Bellator. W końcu wywalczył sobie prawo walki o pas mistrzowski organizacji KSW w wadze półciężkiej. W pojedynku tym przegrał z Tomaszem Narkunem.
Mężczyzna od lat mieszka w Anglii. To właśnie na Wyspach Brytyjskich stoczył większość swoich walk. W styczniu tego roku dziennik "The Sun" poinformował o jego aresztowaniu. Zatrzymano go na autostradzie A11. W jego samochodzie znajdowało się 72 tysiące funtów w gotówce. Wracał ze spotkania w Trowse, gdzie na obrzeżach Norwich dostarczył dwa kilogramy kokainy.
Zawodnik miał działać jako kurier jednego z gangów narkotykowych, który "zalał ulice Norwich i Lowestoft ogromnymi ilościami kokainy, a jego członkowie mieli przy sobie kilogramy narkotyków oraz setki tysięcy funtów".
Prokuratura stwierdziła wówczas, że Przemysław Mysiala uwikłał się w ten proceder poprzez kłopoty finansowe, w które wpadł. Według informacji "Daily Mail", po miesiącu od zatrzymania, 42-latek został skazany na karę pozbawienia wolności. W więzieniu spędzi najbliższe 7 lat.
W swojej karierze stoczył trzy pojedynki dla federacji KSW. Wygrał starcie ze Stjepanem Bekavacem, ale przegrał z Ivanem Erslanem, a także we wspominanej już walce z Tomaszem Narkunem.
Następna gala Konfrontacji Sztuk Walki odbędzie się jeszcze w lutym. KSW 91 zaplanowana jest na 17 lutego. Gospodarzem będzie czeski Liberec. W walce o tymczasowy pas mistrzowski KSW w kategorii lekkiej (do 70,3 kg) zmierzą się Mołdawianin Valeriu Mircea i Czech Leo Brichta.