Sensacyjne wieści. Były mistrz świata może wrócić do ringu. "Nadal jest dość ognia"

- Władimir Kliczko nie jest już młodym facetem, ale wciąż jest w doskonałej formie. A w jego sercu jest dość ognia, żeby walczyć - powiedział Oleksandr Krasiuk. Ukraiński promotor przekazał zaskakujące wieści i nie wyklucza, że były mistrz świata wróci jeszcze do ringu. Dodał jednak, że zrobi to jedynie pod jednym warunkiem.

Władimir Kliczko jest byłym ukraińskim pięściarzem. W trakcie kariery zdobył pas mistrza świata organizacji IBF, WBO i IBO w wadze ciężkiej. Łącznie stoczył 69 walk, z których aż 64 zakończyło się jego zwycięstwem. Ma także złoty medal z igrzysk olimpijskich w 1996 roku. Do tej pory tylko jemu udało się pokonać 23 przeciwników w walkach o mistrzostwo wagi ciężkiej. Przygodę z boksem zakończył w 2017 roku. Jest młodszym bratem Witalija Kliczko, który również był pięściarzem, a obecnie jest merem Kijowa. 

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Ukraiński promotor zapowiada powrót Władimira Kliczki

Okazuje się, że Władimir Kliczko może nieoczekiwanie wrócić do ringu. Takiego zdania jest ukraiński promotor Oleksandr Krasiuk. Podkreślił przy tym, że jest jeden warunek. Były mistrz świata ponownie zawalczy, jeśli jego rywalem będzie Tyson Fury

- Władimir Kliczko nie jest już młodym facetem, ale wciąż jest w doskonałej formie. A w jego sercu jest dość ognia, żeby walczyć. Motywuje go jedno. Chodzi o starcie z pięściarzem, po którym nadal boli go serce. Jest związana z nim sprawa, której nie dokończyliśmy, gdy wycofał się z przewidzianego w umowie rewanżu z Władimirem - powiedział, cytowany przez portal Sport.ua. I miał na myśli właśnie Tysona Fury'ego. Kliczko przegrał z nim na punkty w 2015 roku, a do rewanżu finalnie nie doszło.

Taki pojedynek nie może zostać jednak zorganizowany w najbliższym czasie. W lutym Fury miał się zmierzyć z Oleksandrem Usykiem. Starcie zostało jednak przełożone z powodu kontuzji Brytyjczyka. Ma się odbyć dopiero 18 maja. - Jestem całkowicie zdruzgotany, biorąc pod uwagę, jak długo przygotowywałem się do tej walki i w jakiej formie się znajduję. Przepraszam wszystkich, którzy zostali zaangażowani w to ogromne wydarzenie - przekazał Fury. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.