Gamrot znów to zrobił. Sceny podczas programu. Dziennikarz niemal odpłynął [WIDEO]

"Ręka-głowa" - tak nazywa się niezwykle efektowny uchwyt, którym Mateusz Gamrot mocno zasłynął w sieci. Wykonał go wówczas na dziennikarzu Macieju Turskim. - Nie wynoś tak, bo to kręgosłup możesz złamać - stwierdził. Kibice nie mogli się doczekać, aby po raz kolejny zawodnik UFC mógł zademonstrować tę technikę. I doczekali się, ponieważ podczas piątkowego programu "dzień z Mateuszem Gamrotem" 33-latek "zaatakował" kolejnego dziennikarza.
Mateusz Gamrot
https://www.youtube.com/watch?v=hHRUORABFMI https://www.youtube.com/watch?v=GTZoBbQ0API&t=641s

Po zdobyciu dwóch pasów mistrzowskich organizacji KSW Mateusz Gamrot (23-2) zdecydował się podpisać kontrakt z UFC. I choć debiut nie poszedł po jego myśli, to kolejnymi pojedynkami zasłużył sobie na szacunek w Stanach Zjednoczonych. Obecnie zajmuje szóste miejsce w rankingu UFC kategorii lekkiej, ale jak sam zawsze mówi "jego celem jest bycie numerem jeden na świecie".

Zobacz wideo Marek Molak, czyli aktor, tancerz, freakfighter

Mateusz Gamrot znów to zrobił. Kolejny dziennikarz ucierpiał 

Po trzeciej wygranej z rzędu w UFC z Diego Ferreirą (18-5) Gamrot zmierzył się z niezwykle mocnym Armanem Tsarukyanem (21-3) i po starciu nominowanym do "walki roku" pokonał rywala, odnosząc najcenniejsze zwycięstwo w karierze. Niedługo po tym Polak był gościem Macieja Turskiego w programie "Hejt Park" na Kanale Sportowym, podczas którego zademonstrował efektowną technikę "ręka-głowa" na dziennikarzu.

- Ja cię nie kręcę, jak mi się czarno zrobiło, uspokój się. Nie wynoś tak, bo to kręgosłup możesz złamać - wykrzyczał Turski. - Nie przejmuj się. To klep, jak coś się dzieje - odpowiedział Gamrot. Materiał wywołał ogromne zainteresowanie w sieci, a o to zdarzenie pytali zawodnika nawet pracownicy UFC.

 

Kibice czekali na kolejny pokaz jego siły i w końcu się doczekali. Dziennikarz Artur Mazur przeprowadził w piątek "dzień z Mateuszem Gamrotem", podczas którego również został złapany na tę technikę. "Wiecie, co jest ważne? Żeby złapać głęboko, na tętnicy. Później dopinamy uchwyt, zamykamy i ciągniemy" - wyjaśnił były mistrz KSW. I choć finalnie dziennikarzowi nic się nie stało, to nie był rozmowny tak jak Turski. 

To nie jedyna technika, którą Gamrot zademonstrował na dziennikarzu. Po marcowym zwycięstwie z Jalinem Turnerem znów gościł w KS, gdzie tym razem pokazał dźwignię na staw łokciowy tzw. balachę. Jeśli całość zostanie precyzyjnie wykonana, można bardzo szybko zmusić przeciwnika do poddania pojedynku, bo ten odczuje mocny ból. - Tylko musi być po prostu użyte dynamicznie - stwierdził Gamrot. Prowadzący program odczuł ból ręki przy demonstracji chwytu, ale ocenił, że "to dobra technika".

Mateusz Gamrot powróci do klatki organizacji UFC już 9 marca, kiedy na prestiżowej gali UFC 299 zmierzy się z byłym mistrzem Rafaelem Dos Anjosem (32-15). Jeśli uda mu się zwyciężyć ten pojedynek, to najprawdopodobniej awansuje do najlepszej "piątki" dywizji.

Więcej o: