Ostatni raz Mariusza Pudzianowskiego w oktagonie widzieliśmy w czerwcu zeszłego roku. Wtedy to były strongman podczas gali XTB KSW Colosseum 2 został sensacyjnie znokautowany przez Artura Szpilkę. Od tamtej pory Pudzianowski nie pojawił się w klatce, jednak nie oznacza to, że ma zamiar zakończyć karierę w sportach walki. - Wiem, że przez najbliższe dwa lata będę jeszcze wchodził do klatki. A potem będę myślał, co dalej. Chce mi się tak samo, jak 20 lat temu - mówił niedawno 46-latek.
Pod koniec grudnia na profilu Instagram Fame MMA News pojawiła się następująca informacja: "Pudzianowski najprawdopodobniej zawalczy na gali Fame MMA 20". Takie wieści zszokowały wielu fanów. Niedługo później plotki te zostały zdementowane najpierw przez rzecznika freak fightowej federacji, a następnie przez współwłaściciela KSW, w którym Pudzianowski występuje od 2009 roku.
- Nikt (z Fame MMA - red.) ze mną nie rozmawiał. Ja rozmawiam ze swoim zawodnikiem, czyli Mariuszem Pudzianowskim i powiem tyle: Mariusz się nigdzie nie wybiera - przyznał jasno Martin Lewandowski. Teraz głos ws. potencjalnej walki we freak fightach zabrał sam Mariusz Pudzianowski. Z jego słów również wynika, że ma zamiaru opuszczać najbardziej prestiżowej organizacji MMA w Polsce.
- Przychodzą do mnie federacje freak fightowe. Proponują mi dużo większe pieniądze niż w KSW. Już jedna była federacja, druga. Nie, dziękuję. Małą łyżką, najem się. Chochlą bym się udławił [...] Pieniądze to nie wszystko. Jak już dochodzisz do pewnego etapu, coś więcej się liczy niż pieniążki. Pieniążki mam, wystarczy mi. A później się liczy coś więcej. Zaufanie budujesz dwadzieścia lat. - powiedział "Pudzian" w rozmowie na kanale Olimp Sport Nutrition, podkreślając lojalność wobec organizacji Lewandowskiego i Kawulskiego. - Nigdy się na nich nie zawiodłem. Pracujemy razem piętnaście lat i de facto mi umowa jest niepotrzebna - dodał.
Oznacza to, że nawet ogromne wynagrodzenie proponowane przez przedstawicieli freak fightów nie skusi 46-latka do zmiany pracodawcy. Przez lata kariery strongmana oraz zawodnika MMA Mariusz Pudzianowski z pewnością zarobił mnóstwo pieniędzy, o czym świadczy, chociażby jego imponująca kolekcja sportowych samochodów.