Oto co spotkało żonę polityka PiS. Co za rynsztok

Marianna Schreiber stała się ostatnio niezwykle popularną osobą w Polsce. Nie dość, że zadebiutowała w klatce na gali Clout MMA 3, to głośno wyraża również kontrowersyjne opinie w mediach. Nie ukrywa, że z tego powodu dotyka ją bardzo duży hejt. - Mam codziennie rzucane kłody pod nogi - powiedziała w rozmowie ze Światem Gwiazd. Ponadto zdradziła, jak obecnie wygląda jej sytuacja ze służbą wojskową.
Marianna Schreiber
https://www.instagram.com/marysiaschreiber/ https://www.youtube.com/watch?v=Pb9-ib3kQXI

Pod koniec grudnia żona byłego już ministra, a obecnie posła Prawa i Sprawiedliwości Łukasza Schreibera, Marianna, zadebiutowała w mieszanych sztukach walki i pokonała na gali Clout MMA 3 Monikę "Najlepszą Polską Dziennikarkę" Laskowską. Przed walką polityk nie ukrywał jednak, że nie jest zwolennikiem tego pomysłu. - Nie ma powodu, abym opowiadał o moich rodzinnych sprawach - przekazał w wywiadzie z Robertem Mazurkiem.

Zobacz wideo Michał Niewiński po zdobyciu dwóch medali ME 2024 w short tracku wyznaje: Popełniłem błąd

Marianna Schreiber totalnie zaskoczyła wyznaniem. Oto jakie wiadomości otrzymuje żona polityka PiS

Jeszcze przed starciem z Laskowską na Schreiber spadł ogromny hejt, a wszystko ze względu na jej zmianę zdania nt. freak fightów. Nie tak dawno wpadła nawet w konflikt z dziennikarzem TVP Patrykiem Prokulskim, który zarzucił jej hipokryzję. "Odklejka kompletna" - napisał na Twitterze.

- Ja mam naprawdę codziennie rzucane kłody pod nogi. To nie chodzi o sam hejt, bo mam życzenia śmierci w prywatnych wiadomościach, wysyłane zdjęcia sznurów z podpisem "powieś się", groźby pt. "zgwałcimy cię pod domem". Ja bym mogła się wycofać już milion razy, ale tego nie zrobię, ponieważ ci ludzie nie będą decydować o moim życiu. To jest moje życie. Dostałam je jako dar od Boga i chce je wykorzystać tak, jak ja chcę - powiedziała w rozmowie dla Świata Gwiazd.

- Jestem wolnym człowiekiem, żyję w wolnym kraju. Gdybym chciała rozebrać się pod tym budynkiem Q22, to bym to zrobiła. Trzeba się z tym pogodzić. Gdy coś ci się udaje, coś osiągasz, to ludzie, którzy są źli na to, że u sąsiada trawa jest bardziej zielona, będą ci to pokazywać. Oczywiście, jest mi przykro, ale ja to już przepracowałam w głowie, złapałam dystans i nie biorę tego do siebie - przekazała.

Na koniec zdradziła, że jej działalność w mediach sprawiła, że nie ma aktualnie wstępu do wojska. Do niedawna pełniła przecież jeszcze funkcję żołnierza Wojska Polskiego.

- Jeśli dostanę informację, że jest mobilizacja, powołanie itp., to ja idę. Ja się tego nie wystrzegę, ponieważ na pierwszym miejscu są dla mnie zawsze te wartości. Teraz nie mam tam wstępu, bo jestem osobą medialną. Mam nadzieję, że taki będzie plus tej zmiany władzy, że żadna osoba taka jak ja, która poszła czegoś spróbować, odnalazła swoją drogę, nie będzie demotywowana i znajdzie się tam dla niej miejsce - podsumowała.

Więcej o: