Jan Błachowicz podjął ostateczną decyzję. Musiał to zrobić

Antoni Partum
Błachowicz leczy barki, ale wciąż marzy o szczycie UFC
Instagram Jana Błachowicza

Zamiast walki o najwyższe cele w UFC Jan Błachowicz musi się skupić na kolejnej poważnej operacji barków. I choć były mistrz amerykańskiej federacji może w tym roku nie wrócić do klatki, to wciąż nie traci nadziei. - Czuję, że mam do stoczenia jeszcze kilka znaczących pojedynków w wadze półciężkiej, które spodobają się fanom. Właśnie to było powodem decyzji o poddaniu się dwóm operacjom - tłumaczy Sport.pl 40-letni wojownik.

Sytuacja Jana Błachowicza nie wygląda kolorowo. "Cieszyński książę" wygrał zaledwie jedną z czterech ostatnich walk, ale to zwycięstwo datowane jest na maj 2022 roku, gdy w starciu z Polakiem kontuzji kolana nabawił się Aleksandar Rakić. Później Błachowicz pojawił się w klatce dwukrotnie - w grudniu 2022 r. zremisował z Magomiedem Ankalajewem, a kilka miesięcy temu, po niezwykle zaciętym boju, przegrał na punkty z Alexem Pereirą, nowym mistrzem UFC w kategorii półciężkiej (do 93 kg).

Zobacz wideo Borek zdradza kulisy walki Adamek vs Khalidov. "Nie chcieli blokować"

Ale w przypadku Błachowicza nie trzeba martwić się jego ostatnimi wynikami, bo Ankalajew i Pereira to prawdziwe kozaki, a Janek pokazał, że jest na ich poziomie. O remisie i przegranej zadecydowały niuanse. O tym, że Polak wciąż był w mistrzowskiej rozgrywce, świadczy fakt, że w styczniu miał się zmierzyć ponownie z Rakiciem, który w rankingu UFC jest piąty, tuż za Błachowiczem.

Ale niestety Błachowicz, który w MMA bije się już od blisko 20 lat, ma poważne kłopoty zdrowotne. Zwyrodnienie w barkach powoduje nie tylko potworny ból, ale i stopniowe ograniczenie ruchomości w stawie. Niezbędna była operacja. Chirurg chciał zoperować oba barki, ale okazało się, że operacja lewego trwała ponad trzy godziny, choć miała nie przekroczyć 40 minut, więc prawy bark będzie zoperowany dopiero za dwa miesiące.

- Trudno mówić o konkretach, gdy nie zna się szczegółów, ale z reguły po takiej operacji sportowiec jest na kilka tygodni unieruchomiony, a później czekają go jeszcze dwa, trzy miesiące rehabilitacji. Po operacji rzadko się uzyskuje 100 proc. sprawności, ale czasami 90 proc. wystarczy do uprawiania nawet zawodowego sportu - tłumaczy Sport.pl Janusz Kurek, ceniony warszawski ortopeda oraz chirurg.

Anulowanej walki z Rakiciem można bardzo żałować, bo to był niemal wymarzony scenariusz dla Błachowicza. Nie dość, że mógłby definitywnie udowodnić, że jego poprzednia wygrana z Austriakiem nie była przypadkowa, to w dodatku mógł mieć na rozkładzie zawodnika z top 5 rankingu UFC i przed sobą niemal cały rok, by cierpliwie czekać na kolejną wielką walkę. Kto wie, może wygrana z Rakiciem, dałaby mu przepustkę do kolejnej walki o pas? O pas, który Błachowicz stracił jesienią 2021 r., gdy poddał go doświadczony Glover Teixeira.

Ale zamiast walki z Rakiciem, będzie kolejna operacja. Na dodatek w wieku 41 lat, bo tyle skończy Błachowicz 23 lutego. I pewnie wielu załamałoby się na jego miejscu, ale nie Janek. - Jego nic nie złamie. Cały czas dopisuje mu ten jego humor i głęboko wierzy, że wróci na szczyt - słyszymy od jego bliskich.

A co ma do powiedzenia Błachowicz? Jasny przekaz

- Operacja drugiego barku planowana jest na pierwszą połowę marca. Im szybciej, tym lepiej. Następnie czeka mnie rehabilitacja, która powinna potrwać około sześciu tygodni, jednak na tym etapie nie można jeszcze powiedzieć dokładnie - zdradza Błachowicz Sport.pl.

- Za zgodą lekarzy i rehabilitantów chciałbym wrócić na matę jak najwcześniej, ale priorytetem jest bezpieczeństwo oraz zdrowie. Moje plany zawodnicze są niezmienne. Chcę pod koniec roku wrócić do oktagonu UFC i czuję, że mam do stoczenia jeszcze kilka znaczących pojedynków w wadze półciężkiej, które spodobają się fanom. Właśnie to było powodem decyzji o poddaniu się dwóm operacjom - wyjaśnił "Cieszyński Książę".

Sytuacja Błachowicza jest trudna, ale odpowiednie nastawienie może mu bardzo pomóc. I gdy na przełomie lata i jesieni wznowi poważne treningi, to znów będzie mógł żyć marzeniem o odzyskaniu pasa. W końcu, gdy go tracił, to zwycięski Glover Teixera był dwa dni po swoich 42. urodzinach. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...