Przerwany wywiad Tomasza Hajty. Oto powód

Dwa dni temu odbyła się trzecia gala Clout MMA, podczas której Tomasz Hajto stoczył swoją drugą walkę. Jego rywalem był były piłkarz Legii Warszawa, Jakub Wawrzyniak. Jak się okazało, ekspert telewizyjny po raz kolejny musiał uznać wyższość swojego przeciwnika. Jeszcze przed rozpoczęciem piątkowego wydarzenia do niecodziennych scen doszło w trakcie wywiadu Hajty. Rozmowa musiała zostać przerwana. Jaki był powód?
Wywiad Tomasza Hajty przerwany
Screen/YouTube @MMAPLtv

Za Tomaszem Hajtą druga walka w formule MMA. Emerytowany piłkarz po raz pierwszy wszedł do oktagonu 29 sierpnia, kiedy zmierzył się ze Zbigniewem Bartmanem. Jego debiut nie był udany, bowiem przegrał z byłym siatkarzem przez duszenie zza pleców. Kilka miesięcy później miał okazję na rehabilitację, ale jej nie wykorzystał. W drugiej walce (29 grudnia), a konkretniej w main evencie podczas Clout MMA 3, musiał uznać wyższość absolutnego debiutanta, czyli Jakuba Wawrzyniaka. Tym razem Hajto przegrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie.

Zobacz wideo Sport "Rankingowa jedynka ciążyła Idze Świątek". Adam Romer wyjaśnia, z czym mierzyła się polska tenisistka

- Wszystkiego się spodziewałem w tej walce. Nie wszedłem dobrze w drugą rundę, przetrwałem gorsze momenty, a potem poszło - mówił Jakub Wawrzyniak w wywiadzie w oktagonie.

Dziennikarz rozmawiał z Tomaszem Hajtą. Wywiad nagle przerwany

Jeszcze przed rozpoczęciem piątkowej gali Clout MMA do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie wywiadu Tomasza Hajty. Były zawodnik FC Schalke 04 po panelu konferencji był gościem kanału "MMAPLtv". Były reprezentant Polski, a obecnie ekspert telewizyjny opowiadał m.in. o swoich odczuciach przed zbliżającym się pojedynkiem.

W tym samym czasie odbywała się konferencja promująca galę, w której brali udział Denis "Bad Boy" Załęcki oraz Natan "Bóg Estetyki" Marcoń. Ich głośna wymiana zdań mocno zdekoncentrowała Tomasza Hajtę, który nie był w stanie kontynuować rozmowy z dziennikarzem. W pewnym momencie prowadzący wywiad poddał się i powiedział: "Przerywamy wywiad, bo awantura jest bardzo duża". - Nie gniewajcie się - skwitował Hajto.

 

Jak się później okazało, Natan Marcoń zaczął kopać w specjalną klatkę do "face to face", czym rozpętał wielką awanturę. - Zawiasy konstrukcji okazały się na tyle wątłe, że pleksi po kilku sekundach nie wytrzymała. Zawodnicy rzucili się sobie do gardeł, po czym rozpętała się wojna - pisał Michał Chmielewski ze Sport.pl.

Więcej o: