Polski freak fighter zatrzymany przez Interpol. Trafił do mołdawskiego więzienia. "Modlę się"

Mołdawska policja i służby więzienne
screen, youtube.com/@LIFEMOLDOVA, Bartłomiej Kubiak/Sport.pl

Paweł "Scarface" Bomba został zatrzymany przez Interpol. Freak fighter związany z nieistniejącą już organizacją High League, a ostatnio z powstałą w jej miejsce federacją Clout MMA, trafił do mołdawskiego aresztu. Ciąży na nim wyrok dwóch lat więzienia za oszustwa finansowe na kwotę 80 tys. złotych.

- Nie spodziewałem się, że będę modlił się o polskie więzienie. Trafiłem do miejsca, o którym Pan Bóg zapomniał. 18 osób na 20 metrach kwadratowych. Ułożeni jak śledzie w puszce. Nie ma toalety, sra*ą do dziury. Jeden s*a, drugi wpier**la kaszę z robalami. Nikt nie gada po angielsku, nawet mój adwokat - żali się Paweł "Scarface" Bomba, który telefonicznie porozmawiał z youtuberem i też freak fighterem Tomaszem Matysiakiem, bardziej znanym jako "Szalony Reporter".

Zobacz wideo Linkiewicz opowiada o burzliwej przeszłości. "Dziwię się, że żyję"

Paweł "Scarface" Bomba w sierpniu miał być jedną z gwiazd pierwszej gali Clout MMA. Miał, bo tuż przed walką z Dominikiem Pudzianowskim sąd postanowił doprowadzić go do więzienia. Po raz kolejny, bo freak fighter trafił do zakładu karnego już w lutym. Mury więzienia opuścił warunkowo w maju z powodu problemów zdrowotnych. Te nie przeszkodziły mu jednak podpisać kontrakt z Clout MMA i robić show na konferencjach, gdzie wyzywał się m.in. z Marcinem Najmanem.

Paweł "Scarface" Bomba: Mogę jedynie was przeprosić

Bomba skutecznie promował wydarzenie, bo jest znanym awanturnikiem, który lubi prowokować, wyzywać się z innymi zawodnikami, a to też są ważne cechy dla szefów freakowych federacji. Już kilka dni przed sierpniową galą pojawiały się jednak pogłoski, że do jego walki z Pudzianowskim nie dojdzie. Federacja Clout MMA do samego końca temu zaprzeczała, ale dzień przed galą Bombę zastąpił Błażej Augustyn, były piłkarz m.in. Legii Warszawa czy Lechii Gdańsk.

- Co do mojej walki na Clout MMA, to jedyne, co mogę zrobić, to was przeprosić. Mój stan zdrowia nie pozwolił mi na to, by brać udział w walce. Zająłem się promocją, rozbawiłem was najlepiej, jak potrafiłem. Zrobiłem kabaret na konferencjach, pośmialiśmy się z "Najmanka", jego fajnych włosków i umiejętności. No i co? Dalej będę was rozśmieszał, jak najlepiej potrafię. Mam nadzieję, że się wam podobało. I tyle - powiedział Bomba na Instagramie.

"Będę miał darmowy transport na nową chatę"

Bomba, na którym ciąży wyrok w sprawie oszustw finansowych na 80 tys. złotych, nie wrócił jednak do aresztu. W sierpniu, w dniu pierwszej gali Clout MMA, widziany był w Bratysławie. I to przez całkiem sporą grupę ludzi, bo gościł na turnieju pokera - transmitowanym na żywo na YouTubie. Podczas gdy przeciwko sobie przy stole grali dwaj inni zawodnicy znani z freak fightowych gal - Amadeusz "Ferrari" Roślik i Kasjusz "Don Kasjo" Życiński. Bomba na chwilę pojawił się w kadrze, przywitał się z "Ferrarim" i wyszedł. Internauci od razu to wyłapali i zaczęli alarmować na X.

Bratysława to był tylko przystanek, bo w ostatnich miesiącach Bomba przebywał w Dubaju. - Nie miałem zakazu opuszczania kraju, także mogłem podjąć leczenie, gdzie tylko mi się podoba. Wybrałem Słowację, a teraz Dubaj. To nie jest nic złego. Normalnie wyjechałem z kraju samochodem oraz samolotem - tłumaczył się pod koniec sierpnia Bomba, który chyba nic sobie z tego nie robił, iż wystawiono za nim list gończy.

Pod koniec listopada Bomba w rozmowie z kanałem "AntyFakty" poinformował, że wraca do Polski. - Tak to wygląda, że mam już spakowaną walizkę i będę leciał do Polski. Nie będę się już ukrywał gdzieś za granicą. Miałem się wyleczyć, zrobiłem to i wracam. Proste - przyznał Bomba i sam zdradził, że od razu po powrocie do kraju trafi do zakładu karnego. - Odwiozą mnie z lotniska. Będą na tyle wspaniali, że przyjadą po mnie sami. Będę miał darmowy transport na nową chatę - żartował.

Do pierwszego zatrzymania miało dojść w Stambule, ale z jego rozmowy z "Szalonym Reportem" wynika, że służby pozwoliły mu na dalszą podróż. Do następnego już doszło w Mołdawii. Tam funkcjonariusze Interpolu nie byli już tak łaskawi, bo Bomba przebywa właśnie w mołdawskim areszcie. - Wje***ałem się jak śliwka w robaczywy kompot. Modlę się o ekstradycję - mówi Bomba, który za kratkami ma do odsiedzenia jeszcze 1,5 roku.

Zawodnik Clout MMA zapowiedział, że po wyjściu z zakładu karnego chce rewanżu z "Ferrarim", z którym przegrał przez nokaut we wrześniu 2022 roku. Do tej pory Bomba stoczył trzy walki. Wszystkie w nieistniejącej już federacji High League, gdzie odniósł jedno zwycięstwo - w pojedynku ze zmarłym w lutym tego roku Mateuszem Murańskim.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...