Co tu się wydarzyło?! Boniek wyzwał Najmana na pojedynek [WIDEO]

- Ty mnie wyzwałeś, ja wyzwanie przyjąłem - tymi słowami Marcin Najman zwrócił się do Zbigniewa Bońka. Jak twierdzi, były prezes PZPN wyzwał go na pojedynek. Samozwańczy "cesarz polskich freak fightów" już zapowiedział, kiedy mniej więcej i w jakiej formule mieliby się zmierzyć. Kibice mogą być zaskoczeni. - Legenda polskiej piłki wyzwała na pojedynek cesarza polskich freak fightów - podsumował Najman.

Zbigniew Boniek kontra Marcin Najman - ten pojedynek rozgrzeje całą sportową Polskę. Panowie co jakiś czas wymieniają się złośliwościami w mediach społecznościowych. Po ostatnich uszczypliwościach w końcu mają skonfrontować się twarzą w twarz. Tak przynajmniej twierdzi Najman.

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Najman szokuje. To będzie hit. "Wyzwał mnie na pojedynek Zbigniew Boniek"

We wtorek Boniek brutalnie zakpił z Najmana, gdy ten podzielił się wspólnym zdjęciem z Kamilem Glikiem. Sportowiec-celebryta stwierdził, że ceni sobie rozmowy o piłce z takimi fachowcami, jak Glik czy Zbigniew Boniek. Były piłkarz Juventusu i Romy, zamiast podziękować za komplement, wbił mu ostrą szpilę. "Tylko uważaj Marcin i nie denerwuj Kamila. Inaczej może być kolejne odklepanie" - napisał na platformie X, nawiązując do licznych niepowodzeń Najmana w oktagonie.

W środę Najman opublikował natomiast wideo, w którym zarzeka się, że Boniek... wyzwał go na pojedynek. - Moi drodzy, stało się to, czego tak naprawdę wszyscy spodziewaliśmy się od miesięcy. Dziś rano wyzwał mnie na pojedynek Zbigniew Boniek. Legenda polskiej piłki wyzwała na pojedynek cesarza polskich freak fightów. Atmosfera robiła się coraz gęstsza, a nasza wczorajsza wymiana zdań, wydaję mi się, przechyliła czarę goryczy - tłumaczył.

Tego jeszcze nie było. Tak ma wyglądać pojedynek Najmana z Bońkiem. "Zbyszku, gotuj się"

Najman zdradził również, w jaki sposób będzie wyglądał ów pojedynek. Fani freak fightów mogą być zawiedzeni, bo Zbigniew Boniek nie wejdzie do klatki. Mimo to może być ciekawie. - Ja to wyzwanie przyjąłem, przyjąłem także jego formułę. Ma to być pojedynek rozgrywany w formie wyścigu na motocyklach żużlowych na jedno okrążenie na czas. Okazja do takiego wyścigu nadarzy się już niebawem, bo na początku nowego sezonu ma odbyć się pożegnalny turniej Sławomira Drabika. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny niż Tomasz Gollob był sędzią, czyli rozjemcą tego pojedynku - największa legenda polskiego żużla - opisał zawodnik MMA.

Później dodał także, że istnieje druga opcja, w której Najman i Boniek mieliby się ścigać na rowerach. Wówczas obaj jednocześnie stanęliby pod taśmą na torze żużlowym i pokonaliby cztery okrążenia. Poprosił również fanów, aby wypowiedzieli się, którą formułę wolą obejrzeć. - Zbyszku, gotuj się na pojedynek. Ty mnie wyzwałeś, ja wyzwanie przyjąłem, ale musisz pamiętać, że na polu boju zostanie z nas jako zwycięzca tylko jeden. I śmiem twierdzić, że będzie to cesarz - zakończył pompatycznie i włożył sobie na głowę plastikową koronę.

Więcej o:
Copyright © Agora SA