Poznaliśmy mistrza świata walk na gole pięści. "Co za bomby" [WIDEO]

Sporty walki nieustanie ewoluują. W ostatnich latach popularności zdobyły walki na gołe pięści, a w ten weekend poznaliśmy nowego mistrza świata wagi ciężkiej federacji Bare Knuckle Fighting Championship. Został nim Mick Terrill, który pokonał Arnolda Adamsa i tym samym udanie się zrewanżował za porażkę sprzed lat.

Walki na gołe pięści są stare jak świat. A nawet jeśli nie są aż tak stare, to na pewno odbywały się już w starożytnej Grecji i Cesarstwie Rzymskim. Natomiast walki na gołe pięści, które możemy uznać za podwaliny pod boks, zdobyły wielką popularność dopiero w XVIII i XIX wieku. Największą legendą walk na gołe pięści był John Sullivan, który zarazem uznawany jest za pierwszego mistrza świata wagi ciężkiej w boksie zawodowym. Sullivan ostatnią walkę bez rękawic stoczył w 1899 roku, kiedy w 75. (!) rundzie znokautował Jake`a Kilraina. Starcie trwało grubo ponad dwie godziny. I to właśnie wtedy boks zaczął spychać na margines brutalną jatkę na gołe pięści. W 1899 roku Stany Zjednoczone zdelegalizowały walki na gołe pięści.

Zobacz wideo Hitowa walka Adamka? Rzucił mu wyznanie

Aby znowu w pełni legalnie obejrzeć taką walkę, trzeba było czekać ponad sto lat. W 2018 roku amerykański stan Wyoming dał zielone światło, z czego skorzystał David Feldman, były amerykański pięściarz, który założył organizację Bare Knuckle Fighting Championship. No i zorganizował pierwszą galę. Znalezienie odpowiedniego miejsca nie było łatwe, bo zanim komisja sportowa stanu Wyoming zaakceptowała takie pojedynki, to aż 28 innych stanów odmówiło federacji BKFC organizacji gali.

W sobotę odbyła się gala BKFC nr. 56, gdzie poznaliśmy nowego mistrza świata wagi ciężkiej. Były mistrz Arnold „Bomaye" Adams mierzył się z Mickiem Terrillem (6-1). No i ten drugi wygrał, dzięki czemu zwyciężył w trzeciej walce z rzędu, a dodatkowo zrewanżował się Adamsowi za porażkę sprzed kilku lat.

Terrill został pierwszym brytyjskim mistrzem BKFC w wadze ciężkiej.

Jakie są przepisy na BKFC?

Zawodnicy rywalizują na dystansie pięciu dwuminutowych rund. Areną zmagań jest okrągły ring z linami, który jest czymś pomiędzy klasycznym ringiem bokserskim, a klatką znaną z gal MMA. Zawodnicy rzadko kiedy mogą wysłuchać werdyktu sędziowskiego, bo zdecydowana większość pojedynków kończy się nokautami, najczęściej tzw. ciężkimi nokautami. Jeszcze jedna ważna uwaga: zawodnicy nie walczą na gołe pięści w dosłownym znaczeniu, bo mają obandażowane ręce.

Wśród zawodników najczęściej można spotkać byłych pięściarzy i zawodników MMA. Najczęściej solidnych, ale nie tych z topów. Trzeba dodać, że podczas gal oglądamy wiele kontuzji. Ale najgorsze dla zdrowia zawodników wcale nie są złamane nosy, a kontuzje rąk, które regularnie się łamią podczas tak brutalnych starć.

Więcej o:
Copyright © Agora SA