Marcin Najman wraca do klatki! Już wie, z kim zawalczy. "Psikuta"

Choć Marcin Najman niedługo skończy 45 lat i kolekcjonuje porażki, to wciąż zarabia wielkie pieniądze we freak fightach, a ludzie czekają na kolejne jego walki. Pod koniec grudnia zobaczymy go na gali Clout MMA i będzie to jego.. piąte starcie w tym roku! "Cesarz freak fightów" już wie, z kim zawalczy. Nagrał nawet filmik, w którym zaczepia rywala, nawiązując do słynnej polskiej komedii

2023 rok Marcin Najman zaczął od zwycięstwa z 49-letnim Pawłem Jóźwiakiem, prezesem federacji FEN, który dziś szuka popularności i wielkich pieniędzy we freak fightach. Najman wygrał na punkty i tym samym zrewanżował się za porażkę z Jóźwiakiem na gali Wotore, gdy został znokautowany pierwszym ciosem.

Zobacz wideo Bartman odpowiada na zaczepki piłkarza: Drobny cwaniaczek

Po wygranej z Jóźwiakiem, Najman przegrał trzy walki z rzędu. Andrzej Fonfara, były znakomity pięściarz, znokautował "Cesarz freak fightów" w zaledwie 16 sekund. Ale przecież nikt się nie łudzi, że Najman będzie dostarczał ciekawych walk, kibice przede wszystkim chcą oglądać jego show na konferencjach prasowych.

Najman wrócił do klatki na gali Clout MMA 2, gdzie najpierw zmierzył się z Piotrem Lizakowskim, a następnie z Adrianem Ciosem. I choć 24-letni "Lizak" był lżejszy o kilkadziesiąt kilogramów od Najmana, to nie dał sobie zrobić krzywdy. Ba! W ciągu trzech rund nie przyjął żadnego uderzenia, a sam kąsał Najmana, a nawet próbował go poddać duszeniem zza pleców. No i pewnie wygrał na punkty.

Następnie Najman chwilę ochłonął w szatni i jeszcze tego samego wieczora wrócił do klatki, by zmierzyć się z Adrianem Ciosem, jednym z najsłabszych freaków, ale że jest kontrowersyjną postacią, to dostaje duże walki. 

Najman przegrał z Ciosem przed dyskwalifikację, po tym jak - pomimo ostrzeżeń sędziego - wielokrotnie uderzał rywala w tył głowy. Po gali Najman złożył protest, ale Clout MMA nie zmieniło werdyktu. Dla Najmana były to już porażki nr.  10. i 11. w karierze, nie licząc porażek na bokserskim ringu.

Najman wraca. Rywalem... "Psikuta"

Najman właśnie opublikował filmik, na którym potwierdził, że wraca do klatki pod koniec roku.

- Mój kolejny rywal to ktoś, kto właśnie zmienił pseudonim na "Psikuta". To fan drogich samochodów, helikopterów, dlatego też postanowiłem zafundować mu przelot helikopterem, a dokładnie LPR-em [Lotnicze Pogotowie Ratunkowe]. Tyle ode mnie! Cześć! - powiedział Najman.

Kim jest "Psikuta"? Nie wiadomo, kogo miał na myśli Najman. Wiadomo za to, że Najman nawiązywał do kultowej komedii "Chłopaki nie płaczą", gdzie fikcyjna postać Jarosław Psikuta marzył, by zostać prawdziwym gangsterem, ale szybko jego pragnienia zostały zweryfikowane.

 

Udało nam się jedynie dowiedzieć, że rywalem Najmana nie będzie żaden były sportowiec, tylko "typowy freak". Gala Clout MMA 3 odbędzie się 29 grudnia w Warszawie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.