Za nami druga edycja gali Clout MMA, która odbyła się 28 października w płockiej Orlen Arenie. Walka wieczoru to starcie pomiędzy Danielem Omielańczukiem a Denisem "Bad Boyem" Załęckim. Zakończyła się małym skandalem, bo Załęcki w pewnym momencie po prostu wyszedł z oktagonu. W co-main eventach zobaczyliśmy pojedynki z udziałem Tomasza Sarary i Dawida "Crazy" Załęckiego oraz Denisa Labrygi i Kamila Mindy. Z kolei Marcin Najman wyszedł do oktagonu dwa razy. Pierwszą walkę przegrał, a w drugiej został zdyskwalifikowany.
screen Clout MMA
REKLAMA
REKLAMA
Po dwóch miesiącach doczekaliśmy się drugiej edycji Clout MMA, której ambasadorami są Lexy Chaplin i Sławomir Peszko. Tym razem gala odbywa się w płockiej Orlen Arenie. Dwie pierwsze walki w karcie były dostępne na kanale YouTube Clout, a reszta w systemie PPV. Ze sportowego punktu widzenia najbardziej interesujące wydawały się walki z udziałem Daniela Omielańczuka, Tomasza Sarary oraz Alberta Sosnowskiego. Na pierwszej edycji z kolei mieliśmy walki Andrzeja Fonfary z Marcinem Najmanem czy Tomasza Hajty ze Zbigniewem Bartmanem.
REKLAMA
Zobacz wideo Sosnowski o występach w Clout MMA: Chcę trochę porozrabiać
Omielańczuk zmierzył się w walce wieczoru w Płocku z Denisem "Bad Boyem" Załęckim i wygrał przez dyskwalifikację rywala. Dwa pojedynki w trakcie gali stoczył Najman, który najpierw przegrał z Piotrem "Lizakiem" Lizakowskim, a potem został zdyskwalifikowany w walce z Adrianem Ciosem, który opuścił halę na noszach. Z kolei Rafał "Boro Borkowski" stawił czoła aż dziesięciu przeciwnikom i zwyciężył. Sosnowskiego natomiast czekał pojedynek z Remigiuszem "Remim" Gruchałą, który niespodziewanie wygrał.