29-letni Szarabutdin Magomiedow (12-0) widzi praktycznie tylko na jedno oko, ale i tak świetnie się bije. Problem w tym, że udowadnia to również poza klatką, o czym niejeden się już przekonał, w tym Polak Jakub Bilko. Podczas zawodów w brazylijskim jiu-jitsu, a więc walki w parterze, Bilko został kopnięty (!) przez Dagestańczyka. Ale nawet Mamed Chalidow jest pod ogromnym wrażeniem umiejętności Magomiedowa, który w sobotę udanie zadebiutował w UFC, pokonując na punkty doświadczonego Bruno Silvę.
"Jednooki szaleniec" pochodzi z Dagestanu, w klatce reprezentuje Rosję, ale na co dzień trenuje w Tajlandii, kolebce muay thai, co powoduje, że jest świetnym stójkowiczem. Jednak jego zapasy, co pokazała sobotnia walka w Abu Zabi, pozostawia wiele do życzenia. I właśnie dlatego szansę na triumf wyczuł Michał Oleksiejczuk. No i się zaczęła przepychanka w mediach społecznościowych.
"Ej, ruda broda! Słyszałem, że szukasz guza. Na twoim miejscu wolałbym strzec tego złota na końcu tęczy, zamiast dołączać do klubu dużych chłopców! Przemyśl to dwa razy!" - zaczepił go Polak na Twitterze.
Reprezentujący Rosję zawodnik opublikował krótką odpowiedź. Napisał rekord Oleksiejczuka, czyli 19-6, a następnie dodał rozbawione buźki. Później post został usunięty i okazało się, że to nie zawodnik pisał, tylko jego kolega odpowiadający za media społecznościowe.
"Jestem tylko osobą, która udostępnia posty Shary [pseudonim Magomiedowa - red.] na Twitterze. Nie jestem Sharą! Twoja kariera podupada i szukasz atencji. Teraz to rozumiem. Jeśli tego szukasz, pozwolę ci go sprowokować na Instagramie. Zatem życzę ci powodzenia" - czytamy.
28-letni Polak stoczył 19 wygranych walk, a na koncie ma też sześć porażek. Były zawodnik federacji FEN ma już na koncie siedem wygranych w UFC. Ostatnio pokonał Chidia Njokuanina.