Skandal po gali UFC. Wygrał walkę i wstawił zdjęcie ze zbrodniarzem

Chamzat Czimajew świetnie zaprezentował się w sobotni wieczór na gali UFC 294 w Abu Dhabi. Mimo to, że mierzył się z dużo bardziej doświadczonym Kamaru Usmanem, to udało mu się wypunktować Nigeryjczyka na pełnym dystansie, czym prawdopodobnie zagwarantował sobie walkę o pas mistrza kategorii średniej. Tuż po zakończeniu pojedynku zamieścił w mediach społecznościowych kontrowersyjne zdjęcie, na którym widać, z kim celebruje wygraną.
Khamzat Chimaev
Fot. Kamran Jebreili / AP Photo https://www.instagram.com/p/CyrSHaoN24A/

Chamzat Czimajew (13-0) przebojem wdarł się do organizacji UFC w 2020 roku. Kontrowersyjny zawodnik błyskawicznie wygrał cztery pojedynki, po czym zmierzył się z Gilbertem Burnsem (22-6). Po wyniszczającym boju okazał się lepszy na kartach sędziowskich, kończąc tym samym serię 10 zwycięstw z rzędu przed czasem. Pół roku później w debiucie w kategorii średniej gładko rozprawił się z Kevinem Hollandem (25-10), a w następnym pojedynku miał zawalczyć z Paulo Costą (14-2). Kontuzja Brazylijczyka spowodowała jednak, że na ostatnią chwilę na zastępstwo wskoczył Kamaru Usman (20-4).

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Chamzat Czimajew wygrał walkę na gali UFC 294. Świętował zwycięstwo z Kadyrowem

29-latek totalnie zdominował rywala w pierwszej rundzie, ale niespodziewanie w dwóch kolejnych odsłonach inicjatywę przejął Usman. Mimo to ostatecznie Czimajew zwyciężył przez większościową decyzję sędziowską, czym najprawdopodobniej zapewnił sobie walkę o pas mistrza, w której zmierzy się ze zwycięzcą grudniowej konfrontacji pomiędzy Colbym Covingtonem (17-3) a mistrzem Leonem Edwardsem (21-3).

Tuż po zakończeniu starcia zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie... z Ramzanem Kadyrowem, czyli czeczeńskim przywódcą i bliskim współpracownikiem Władimira Putina. Kadyrow otwarcie wspiera inwazję na Ukrainę. "Alhamdulillah" - napisał, głosząc jedno z ważniejszych wyrażeń Muzułmanów.

 

Czimajew od wielu lat ma bliską relację z 47-latkiem, stanowczo wyrażając poparcie dla Rosjanina. Regularnie odwiedza też klub Achmat MMA, czyli klub finansowany przez Kadyrowa, gdzie kilkukrotnie odbył nawet z nim trening.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Nieoczekiwanie Chimajew mógł podczas walki liczyć też na wsparcie... Zlatana Ibrahimovicia. Były piłkarz nigdy nie ukrywał, że docenia jego umiejętności, a jakiś czas temu obaj mieli nawet okazję poznać się w klubie Allstars Training Center w Sztokholmie. Wtedy jednak Czimajew reprezentował jeszcze Szwecję, co zmieniło się ostatnio. Pod koniec września poinformował, że kolejne starcia będzie toczył pod flagą Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Więcej o: