Od inwazji Rosji na Ukrainę, czyli od lutego zeszłego roku, Dana White (szef UFC) postanowił zakazać zawodnikom swojej organizacji wychodzenia do walk z flagami ich krajów. Na początku października tego roku postanowił zmienić swoją decyzję. - Nie bawmy się w te gierki. Wszyscy są dzisiaj zbyt miękcy, wręcz zbyt przewrażliwieni. Uznałem, że dość tych zabaw i flagi wracają do UFC. A jak któraś flaga razi Twoje uczucia, to Twój problem - powiedział White na konferencji prasowej po gali UFC Fight Night w Las Vegas, na której swój pojedynek wygrała Karolina Kowalkiewicz.
Ze względu na wojnę Izraelu z Hamasem, powrót flag na stałe do UFC został opóźniony. W związku z tym zawodnicy nie pojawili się z flagami na gali UFC 294. Mimo to zawodnicy korzystali z możliwości do tego, by podkreślić swój patriotyzm podczas wychodzenia do walki. Tak zrobiła Rosjanka Wiktorija Dudakowa (8-0), która wyszła do starcia z Amerykanką Jinh Yu Frey (11-10) przy piosence "Jestem Rosjaninem" autorstwa rosyjskiego piosenkarza o pseudonimie Shaman. Dudakowa wygrała po jednogłośnej decyzji sędziów.
W piosence pojawiają się takie wersy, jak "i nie można mnie złamać, a to dlatego, że jestem Rosjaninem", "jestem Rosjaninem, a moja krew pochodzi od mojego ojca", "jestem Rosjaninem dla dobra świata" czy "jestem Rosjaninem i idę do końca". W analizie tekstu piosenki opublikowanej na portalu dzen.ru możemy przeczytać, że jest to pseudopatriotyczny utwór. "Z takim surowym tekstem nie powinno się w ogóle wychodzić na scenę, a jeśli już tak bardzo się chce, to napisać tekst ze współautorem, by zapierał on dech w piersiach. Słuchając piosenki nasuwa się pytanie o celowość jej napisania" - czytamy w analizie.
Warto dodać, że Dudakova nie wypełniła limitu wagowego w wadze słomkowej o 0,6 funta (około 0,27 kg), więc musiała oddać 20 proc. wypłaty swojej rywalce. Po pojedynku na UFC 294 mogliśmy się dowiedzieć, że Rosjance nie udało się wypełnić limitu wagowego ze względu na zakażenie gronkowcem. - Mój tyłek jest całkowicie zakrwawiony. Mam infekcję w miejscach, o których niekoniecznie trzeba mówić całemu światu - mówiła Dudakowa na konferencji prasowej.
Dudakowa zaczęła karierę w UFC od wygrania pojedynku z Marią Silvą po jednogłośnej decyzji sędziów na Dana White's Contender Series w sierpniu zeszłego roku. Potem Rosjanka potrzebowała zaledwie 34 sekund, by wygrać z Istelą Nunes przez TKO na UFC on ESPN 49 w lipcu tego roku. Na razie 24-latka nie jest jeszcze notowana w rankingu wagi słomkowej w UFC.