Organizacja KSW została założona w 2003 roku przez Macieja Kawulskiego i Martina Lewandowskiego. Przez wiele lat budowano jej markę na europejskim rynku, korzystając z ogromnej popularności największych gwiazd m.in. Mariusza Pudzianowskiego, Mameda Chalidowa, Michała Materli czy Marcina Różalskiego. I choć pierwotnie organizowała kilka gal rocznie, to obecnie realizuje ich 12 (po jednej w każdym miesiącu).
Największe gwiazdy organizacji zbliżają się do emerytury. Zarówno Pudzianowski, jak i Chalidow mają już sporo ponad 40 lat, natomiast Materla przekroczy tę barierę za pół roku. Mimo że KSW zbudowało wielu nowych, perspektywicznych zawodników takich jak Robert Ruchała, Patryk Kaczmarczyk, Jakub Wikłacz czy Adrian Bartosiński, to mało prawdopodobne, że będą w stanie przyciągnąć na trybuny taką publiczność, jak ich poprzednicy. Jaka będzie zatem przyszłość KSW?
- Będzie na tym samym poziomie, na którym jest teraz. Utrzyma tę stałą popularność, ale nie będzie już żadnego większego bum. Myślę, że jak będzie spadała oglądalność i zainteresowanie nowymi gwiazdami, (...) to KSW będzie sięgać po takie pojedynki, jak mówi się w kuluarach, czyli np. Mamed Chalidow - Tomasz Adamek. A gdzie się skończy szukanie widza? W ogóle bym się nie zdziwił, jak nagle połowa karty walk, to będą wynalazki - powiedział Łukasz "Juras" Jurkowski w programie MMA Studio.
W ostatnich latach rynek sportów walki w Polsce zdominowały freak-fighty. Coraz częściej spekuluje się jednak o tym, że walki celebrytów też nie budzą już takiego zainteresowania. - Mi się wydaje, że będzie przesyt. Ludziom to się w końcu znudzi. To pokolenie, które teraz jest na tym budowane, wyrośnie, to będzie koniec. Ale powstanie coś nowego, inny twór. Jaki? Nie wiem. Może dostaniemy topory i miecze - przekazał były mistrz UFC Jan Błachowicz.
Najbliższa gala KSW odbędzie się już w sobotę 11 listopada w Radomiu, a w walce wieczoru Daniel Rutkowski zmierzy się z Patrykiem Kaczmarczykiem. Ostatnie tegoroczne wydarzenie będzie miało miejsce za to w Gliwicach, a jego najważniejszym starciem będzie konfrontacja Adriana Bartosińskiego z Salahdinem Parnassem.