Wstyd! Polski freak fighter walczył za granicą. Nokaut po minucie [WIDEO]

Serigne Ousmane "Bombardier" Dia nie walczył od września ubiegłego roku, kiedy znokautował na gali MMA Attack 4 Zuluzinho. Senegalczyk zdecydował się wreszcie wrócić do klatki, ale tym razem stoczył pojedynek poza Polską, a konkretniej we Francji. W walce wieczoru gali Octo'Gones 2 zmierzył się z popularnym chorwacko-polskim raperem. Pojedynek pozostawił jednak po sobie spory niedosyt.
Bombardier
https://twitter.com/Matysek88/status/1713420321544401115

Serigne Ousmane Dia, czyli popularny "Bombardier" (4-1) po raz pierwszy pojawił się w Polsce w marcu 2021 roku, kiedy w walce wieczoru gali KSW 59 miał zmierzyć się z Mariuszem Pudzianowskim (17-9). Do walki jednak nie doszło, ponieważ kilkanaście godzin przed galą Senegalczyk został przetransportowany do szpitala ze względu na problemy zdrowotne. Siedem miesięcy później finalnie zmierzył się z naszym zawodnikiem, z którym przegrał w zaledwie 18 sekund przez nokaut. Następnie wrócił na zwycięskie tory, pokonując Damiana Zduńczyka (0-3) oraz Zuluzinho (12-12).

Zobacz wideo Selekcjoner broni krytykowanego piłkarza. "Czasami potrzebuje wsparcia"

"Bombardier" powrócił do klatki. Brutalnie znokautował polskiego rapera

W sobotę zmierzył się w walce wieczoru gali Octo'Gones 2 z Ernestem "Redem" Ivandą (0-2) i trzeba przyznać, że totalnie zdominował rywala. Chorwacko-polski raper wyraźnie unikał konfrontacji, krążąc wokół 47-letniego zawodnika. Zirytowany Dia wymownym gestem nakazał mu stawić się na środku klatki. Nagle Ivanda ruszył na przeciwnika, wchodząc w klincz, ale Senegalczyk był na to gotowy i brutalnie rzucił nim o siatkę.

Po odbiciu od klatki zawodnik wylądował na deskach, po czym "Bombardier" rozpuścił ręce i niemiłosiernie zaczął go ubijać. Ivanda próbował wstać, ale nie był w stanie tego zrobić ze względu na ogromną masę oponenta. Po kilkudziesięciu sekundach sędzia postanowił przerwać ten pojedynek, ogłaszając zwycięstwo byłego zawodnika KSW.

I choć walka pozostawiła spory niedosyt, to Ivanda niejako uratował to starcie. Pierwotnie rywalami Dii mieli być najpierw Frederick Terepita (1-0), a następnie Brando Pericić (1-0), ale obaj z różnych przyczyn nie pojawili się w klatce.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dla rapera była to druga porażka w karierze. Na początku lipca poległ przecież w pojedynku z Pawłem Jóźwiakiem (2-2) na gali Prime Show MMA 5 przez TKO w pierwszej rundzie.

Więcej o: