Najpierw Adamek, teraz on? To byłby hit! "Nie mówię nie"

Już od dobrych kilku lat freak fighty cieszą się w Polsce ogromną popularnością. Do amatorskich organizacji, takich jak Fame MMA czy Clout MMA dołączają m.in. byli sportowcy, którzy wchodzą do klatki w zamian za ogromne wynagrodzenie. Ostatnio do świata freaków wkroczył nawet Tomasz Adamek. Być może niebawem oprócz byłego mistrza świata w boksie w oktagonie pojawi się inny bardzo znany polski pięściarz.
Adam Kownacki
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

"To nie są pięściarze. Nie nazywajmy tego sportem. To jest śmiech na sali. Ktoś mnie tam pytał, że ktoś tam by chciał walczyć. No kto by nie chciał walczyć z Adamkiem? Ale ja do takiego poziomu się nie zniżam" - mówił kilka miesięcy temu Tomasz Adamek nt. freak fightowych gal. Najwyraźniej 46-latek zmienił zdanie, ponieważ w piątek 29 września został ogłoszony jako nowy zawodnik federacji Fame MMA. Adamek podpisał kontrakt na dwie walki, za który zarobi ogromne pieniądze. Innym powodem, dla którego były mistrz świata IBF w wadze junior ciężkiej wejdzie do klatki jest po prostu nuda.

Zobacz wideo Khalidov: Magia KSW cały czas działa. MMA to nie jest tylko mordobicie

Adam Kownacki wystąpi we freak fightach? Nie zamknął sobie furtki

Niewykluczone, że w przyszłości w oktagonie pojawi się również Adam Kownacki (20-4, 15 KO). Polski pięściarz wagi ciężkiej udzielił ostatnio wywiadu Andrzejowi Kostyrze. Podczas rozmowy dziennikarz zapytał 34-latka o udział we freak fightowej gali. Kownacki nie zarzekał się, że nigdy nie zobaczymy go na takim wydarzeniu.

- Nasz dobry, wspólny znajomy, Tomek Adamek, ma walczyć dla freakowej federacji. Może i ty pójdziesz w jego ślady? Podobno oferują "dużo dudków", jak to mówi Tomek - zapytał Kostyra. - Tak jak mówiłem. Nigdy nie mówię nie, ale na razie jestem młody, zdrowy i chcę się spełniać w boksie. Jak byłem małym chłopakiem, to moim marzeniem było zdobycie mistrzostwa świata i nadal do tego dążę - odpowiedział z uśmiechem na ustach Adam Kownacki. 

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

34-letni pięściarz obecnie nie jest w najlepszej formie. 24 czerwca Adam Kownacki przegrał już czwarty pojedynek z rzędu w wadze ciężkiej. Tym razem pogromcą Polaka okazał się Joe Cusumano (21-4, 19 KO). Wcześniej Kownacki mógł pochwalić się znakomitym rekordem dwudziestu zwycięstw z rzędu. Wtedy spekulowano, że niebawem będzie mógł zmierzyć się nawet z Deontay'em Wilderem. Mimo przegranych ze słów pięściarza wynika, że jeszcze nie kończy bokserskiej kariery.

Więcej o: