"Bombardier" wraca do klatki. Będzie bił się z Polakiem. Aż trudno uwierzyć

Aż trudno w to uwierzyć, ale Ernest Ivanda, znany jako "Red", znowu wejdzie do klatki. Tym razem rywalem polsko-chorwackiego muzyka będzie Sergine Ousmane Dia, czyli "Bombardier". Polscy fani z pewnością pamiętają Senegalczyka, bo nie dość, że walczył na gali KSW z Mariuszem Pudzianowskim, to także był bohaterem gali FAME MMA. Walkę z "Bombardierem" zaplanowano na 14 października.

Gdy słyszymy o okrągłym piaszczystym placu, na którym walczy dwóch wojowników, myślimy z reguły o arenach starożytnej Grecji i Rzymu. Rzadko o Afryce. Tam jednak wciąż walczy się w ten sposób. Laamb, czyli senegalskie zapasy, to tradycyjny sport Senegalczyków, ale i Gambii oraz Gwinei Bissau. Co trzeba zrobić, by wygrać? Dwóch zawodników mierzy się na ograniczonym kole usypanym piaskiem. Celem jest wyrzucenie rywala poza koło lub przewrócenie go na ziemię, tak aby jednocześnie cztery kończyny dotykały ziemi. Walki łączą elementy zapasów, judo, ale i boksu. Absolutną legendą tego sportu jest Sergine Ousmane Dia, zwany "Bombardierem". Mierzący 198 cm i ważący ponad 140 kg Senegalczyk teraz szuka jednak szczęścia w MMA. A wysokie gaże płacą mu... Polacy.

Zobacz wideo Najman zdradził, ile jeszcze zamierza walczyć. Aż jego trener zakrył twarz

"Bombardier" walczył w Polsce już trzy razy. Najpierw na gali KSW dostał łomot od Mariusza Pudzianowskiego, a później na gali PRIME SHOW MMA pokonał "Stiflera". A na gali MMA Atack król senegalskich zapasów pokonał legendarnego Zuluzinho. Teraz czas na kolejne wyzwanie.

Choć akurat w tym przypadku trudno mówić o wyzwaniu, bo rywalem Senegalczyka został... Ernest Ivanda, znany jako "Red", który ze sportem ma niewiele wspólnego. Walczył raz, ale na freakowej gali Paweł Jóźwiak pokonał go w zaledwie 43 sekundy. Mało tego! Wcześniej, na tej samej gali, Jóźwiak pokonał Jacka Murańskiego.

"Zadzwonił telefon w sobotę, w niedzielę szybka konsultacja z Arturem Gwoździem. W poniedziałek kontrakt podpisany. Dziś samoloty i narożnik ogarnięty. Możesz mówić, co chcesz o mnie, twoja sprawa, ale nie odmówisz mi serducha. Strachu nie mam, obaw tez nie  Trudna wyprawa przede mną, ale duma Bałkana zawsze była i będzie. Włączę wachlarze albo odgryzę mu łydkę" - napisał "Red" na Instagramie.

Każdy inny rezultat niż szybka wygrana "Bombardiera" będzie sensacją. "Red" jest znany przede wszystkim jako muzyk, który współpracował m.in. z MTV i Polsatem.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.