We wtorkowy wieczór federacja FAME MMA ogłosiła kartę walk na galę, która odbędzie się już 29 września. Jednym z pojedynków będzie walka Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka z trzykrotnym medalistą mistrzostw świata w skoku o tyczce (dwa brązowe medale i jeden srebrny) Piotrem Liskiem. Pod koniec lipca "Daro Lew" walczył z Piotrem Świerczewskim. Były piłkarzy wygrał tamto starcie i nie szczędził krytycznych słów pod adresem rywala. - Chłopak ma 50 lat, przebiera się za szamana. To jest dla show i widowiska fajna rzecz. Ma swoich wielbicieli i chwała mu za to. Tylko potem mnie posypał jakimś popiołem, pieprzem. Wszystko mnie piekło. Wiesz, jesteśmy poważnymi ludźmi. [...] Trzeba mieć jakąś tam kulturę i szanować przeciwnika - mówił.
Być może po walce z Liskiem Kaźmierczuk sprawdzi się z innym piłkarzem - Łukaszem Gikiewiczem. Obaj panowie już kilka razy ścierali się w mediach społecznościowych czy wypowiedziach w poszczególnych mediach. - Po miesiącu treningu wychodzę i mogę stoczyć walkę z "Daro Lwem". [...] Szanując dokonania "Daro Lwa", to, co on osiągnął. Nie wiem, czy to można nazwać "to, co on osiągnął", ale wygrał tam jakieś walki. Myślę, że z "Daro Lwem" po dobrej imprezie po awansie KTS Weszło do 3. ligi mógłbym wyjść i nie być na straconej pozycji - stwierdził Gikiewicz w rozmowie z kanałem YouTube "Sport Sektor".
- Kto to jest Łukasz Gikiewicz? Pruje się do mnie na tych wywiadach. Następny pcha się w gips, co za łeb - odgrażał się Kaźmierczuk.
Do kolejnej wymiany uprzejmości między 35-letnim Gikiewiczem a 49-letnim Kaźmierczukiem doszło w środowe popołudnie. - Oczy spier****ły ci w różne strony więc nie dziwie się, że mnie nie znalazłeś - napisał "Daro Lew", publikując zdjęcie wytrzeszczonego Gikiewicza.
- Oszołomie mogę cię napier****ć dzisiaj. Tylko powiedz gdzie - odgroził się były napastnik Śląska Wrocław.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
Wydaje się, że tego typu spięcia między oboma panami są wodą na młyn dla federacji freak fightowych, które będą mogły chcieć zestawić ich pewnego dnia w oktagonie.