Borek dostał zaskakującą ofertę od Fame MMA. Długo się nie zastanawiał

Mateusz Borek ujawnił, że otrzymał kiedyś propozycję kupna udziałów w organizacji FAME MMA. - Ktoś do mnie zadzwonił, czy nie chce kupić udziałów, żeby dać twarz tej federacji i żeby się w to bawić - powiedział w rozmowie dla AntyFakty. Co zrobił dziennikarz?

W ubiegły piątek organizacja FAME zorganizowała pierwsze wydarzenie z cyklu Fame Friday Arena. Gala wzbudziła mnóstwo emocji, zwłaszcza pojedynki Michała "Wampira" Pasternaka z Pawłem "Księżniczką" Tyburskim oraz Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka z Piotrem "Świrem" Świerczewskim. W narożniku byłego reprezentanta Polski znajdował się m.in. Mateusz Borek. Jak się okazało, popularny dziennikarz mógł kiedyś zostać jednym z włodarzy FAME.

Zobacz wideo Polacy wygrali Ligę Narodów! Śliwka wychwala Nikolę Grbicia

Mateusz Borek otrzymał ofertę kupna udziałów w FAME MMA. Zdradził szczegóły rozmów

Organizacja FAME MMA powstała w 2018 roku. Pomimo tego, jak jej wydarzenia wyglądają obecnie, pierwsze gale nie cieszyły się tak ogromnym zainteresowaniem fanów. Podczas debiutanckiego przedsięwzięcia, które miało miejsce w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie, w walce wieczoru mogliśmy zobaczyć starcie Michała "Boxdela" Barona z Jakubem "Guzikiem" Szymańskim, a na trybunach zasiadło wtedy zaledwie 1500 fanów.

Mateusz Borek zdradził, że właśnie wtedy otrzymał ofertę kupna udziałów w FAME. - Nie mówiłem tego nigdy... Po pierwszej gali, która miała średnią frekwencję, ktoś do mnie zadzwonił, czy nie chce kupić udziałów, żeby dać twarz tej federacji i żeby się w to bawić. Ale pomyślałem: Nie no, nie będę się wygłupiał. Miałem szereg projektów sportowych, biznesowych... - powiedział w rozmowie na kanale AntyFakty.

Pomimo odrzucenia oferty 49-latek jest pod wrażeniem tego, jak rozwinął się ten projekt. - Nie chcę mówić, że to jest niepoważne, bo to jest coś z przymrużeniem oka, jeśli mówimy o wielkim sporcie, to jest potężny kombajn, to jest koncern. Ja tutaj przyjeżdżam i z takim docenieniem, pozytywnym spojrzeniem, patrzę na wszystkie detale - kontynuował.

- Od procesu akredytacyjnego, przez porządek w hotelu, przez porządek logistyczny związany z tymi kilkoma dniami, jakość produkcji, czy nawet przez traktowanie dziennikarzy, w jaki sposób się o nich tu dba, zachęca się do przyjazdu. Tu jest full. Tutaj oni o wszystkich potrafią zadbać, żeby ten projekt zbudować - podsumował.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Najbliższa gala FAME MMA 19 odbędzie się już w sobotę 2 września w Tauron Arenie w Krakowie. Nie tak dawno poznaliśmy jednego z głównych bohaterów tego wydarzenia, którym będzie pięściarz Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Borek nie omieszkał skomentować zakontraktowania zawodnika przez FAME, jednocześnie wbijając szpilkę w znanego promotora boksu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.