Phil De Fries jest międzynarodowym mistrzem KSW w wadze ciężkiej już ponad pięć lat. Pas zdobył w debiucie w tej federacji. Dziewięciokrotnie bronił pasa i za każdym był nie do zatrzymania. Władze KSW szukają mu rywala, który wreszcie poważnie zagrozi Anglikowi.
Martin Lewandowski w rozmowie z MMA Junkie zdradził plan na walkę De Friesa. KSW planuje ściągnąć do siebie byłego mistrza wagi ciężkiej UFC, Francisa Ngannou. Pochodzący z Kamerunu zawodnik MMA od kwietnia walczy w federacji Professional Fighters League (PFL). Wygrał 17 z 20 zawodowych walk, w tym 12 przez nokaut i cztery przez poddanie rywala.
- Oczywiście musi to mieć sens zarówno dla KSW, jak i PFL. Ale jestem w dobrym kontakcie z Rayem Sefo i PFL i byłbym gotów zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby to zrobić - powiedział Lewandowski.
De Fries wygrał 12 walk z rzędu. Zdaniem Lewandowskiego Anglik potrzebuje rywali na jak najwyższym poziomie, bo jest w stanie im sprawić sporo problemów w oktagonie.
- Dla mnie Phil De Fries jest obecnie jednym z najlepszych zawodników wagi ciężkiej na świecie. Jest innym wojownikiem niż wtedy, gdy był w UFC ostatnio i przysporzyłby każdemu w wadze ciężkiej sporo kłopotów.
Ngannou stoczy najbliższą walkę 28 października. Wówczas zmierzy się z Tysonem Furym. Stawką nie będzie pas mistrzowski WBC, ale pojedynek trafi do oficjalnego bokserskiego rekordu obu zawodników. Szanse na walkę Ngannou z De Friesem byłyby w przyszłym roku.
Najbliższa gala KSW odbędzie się 19 sierpnia w Nowym Sączu. Główną walką będzie pojedynek Salahdine'a Parnasse'a z Robertem Ruchałą.