Denis Załęcki dla federacji High League stoczył walki z takimi zawodnikami jak Alan Kwieciński, Artur Szpilka czy chociażby ostatnio, bo w marcu tego roku Paweł Tyburski. Teraz jednak musi szukać sobie nowego pracodawcy po tym, gdy organizacja freakfightowa została zamknięta na skutek działań Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Do niedawna na freakfightowym rynku niezmiennie prym wiodły dwie organizacje: Fame MMA oraz High League. W czerwcu tego roku środki finansowe tej drugiej federacji zostały jednak zamrożone po interwencji MSWiA, gdy na jaw wyszło, że część osób zarządzających spółką ma mocne powiązania z przywódcą Czeczeni Ramzanem Kadyrowem wspierającym Władimira Putina w inwazji na Ukrainę.
"Beneficjentami rzeczywistymi tego podmiotu są m.in. obywatele Federacji Rosyjskiej pochodzenia czeczeńskiego: Khazhbi Edelbiew i jego siostra Diana Edelbiewa. Rodzina Edelbiew ma utrzymywać relacje z przywódcą Czeczenii - Ramzanem Kadyrowem, znajdującym się na liście sankcji UE" - można było przeczytać w uzasadnieniu napisanym przez rządowy organ.
Załęcki w przerwie od walk postanowił zarobić nie w klatce, a w mediach społecznościowych, podejmując podejrzaną współpracę. Sportowiec na relację na Instagramie dwa dni temu zaprosił fanów do korzystania z usług jednego z użytkowników. "Zapraszam na profil gimmiego" - napisał wówczas 26-latek. Jak się potem okazało, osoba ta ma prowadzić niedozwoloną działalność i zajmować się handlem narkotykami, a także podrobionych dokumentów.
Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl
Teraz Denis Załęcki tłumaczy się z podjętej współpracy. - Kilka słów odnośnie do wczorajszej relacji, bo kilka osób pisało do mnie na priv, czym ta osoba się zajmuje. Zostałem celowo wprowadzony w błąd przez wcześniej wspomnianą osobę i nie byłem świadomy, czym się ona zajmuje. Gdybym wiedział, nie udostępniłbym tego profilu. Oczywiście biorę to na siebie, powinienem lepiej to sprawdzić. Jeśli kogoś to uraziło w jakiś sposób, to sorry. Pozdro - napisał torunianin w relacji na Instagramie.