Pudzianowskiemu mocno się oberwie. Sam to przyznał. "Chytry"

Mariusz Pudzianowski jest znany ze swojego aktywnego trybu życia. Słynne cytaty typu "Samo się nic nie zrobi" czy "Cierpliwy to i kamień ugotuje" to słowa, które niejednokrotnie padały z ust legendarnego strongmana. Ostatnio w swoich mediach społecznościowych 46-latek przyznał, że jedynym na co narzeka jest... brak czasu.

Mariusz Pudzianowski to prawdziwa legenda polskiego sportu. Przez wiele lat pracował na status ikony, którą stał się już kilkanaście lat temu, zdobywając m.in. pięciokrotnie mistrzostwo świata w zawodach strongmanów. W 2009 roku popularny "Pudzian" wszedł do oktagonu i w swojej pierwszej walce w formule MMA pokonał Marcina Najmana w zaledwie kilkadziesiąt sekund na historycznej już gali KSW 12. Dziś 46-latek jest jedną z największych gwiazd federacji, a jego pojedynki przyciągają tysiące fanów.

Zobacz wideo Pudzianowski znów zleje Najmana? "Na pewno zaprezentowałbym się lepiej"

"Pudzian" wziął i wypalił. "Mi tam jest dobrze, nie narzekam. Jedynie na co narzekam, to..."

Mnóstwo zwycięstw w konkursach siłaczy i wygrane walki w KSW sprawiły, że Pudzianowski z pewnością zabezpieczył się finansowo na lata. Mimo to były strongman prowadzi wiele projektów biznesowych, o które stara się dbać samodzielnie. Oprócz tego 46-letni zawodnik słynie ze swojego rytmu dnia i nadgorliwej pracowitości. "Pudzian" regularnie o wczesnej porze wita się w mediach społecznościowych ze swoimi fanami, umieszczając na Instagramie relację z porannego treningu. Mariusz Pudzianowski bardzo często podkreśla, że praca i codzienny wysiłek fizyczny są dla niego bardzo istotne. "Swoje trzeba zrobić" to motto, które codziennie przyświeca 46-latkowi.

 

Pięciokrotny mistrz świata strongmanów często dzieli się także swoimi przemyśleniami i refleksjami na różne tematy. Ostatnio Pudzianowski zdradził fanom, jaka jest jedyna rzecz, na którą narzeka. Wyznanie zawodnika KSW mogło nie spodobać się wszystkim odbiorcom, co przyznał sam gwiazdor.

 

- Mi tam jest dobrze, nie narzekam. Jedynie, na co narzekam, to tylko czasami na brak czasu, bo doba powinna mieć 48… dobra! Już niech będzie, nie będę taki chytry, pazerny – 36 godzin - wypalił podczas jednej z relacji na Instagram Stories, obawiając się, że fani mogą skrytykować go za propagowanie kultury katorżniczej pracy. Być może dla innych użytkowników słowa "Pudziana" staną się motywacją do działania, jednak niektórzy mogli odebrać je w zupełnie inny sposób.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.