Jacek Murański pozywa dziennikarza. Żąda 200 tys. złotych. "Taniec na trumnie"

Znany freak fighter Jacek Murański pozwał do sądu prowadzącego kanału Antyfakty, Łukasza E. 55-latek oskarża dziennikarza o pomówienia, szarganie dobrego imienia zmarłego syna, Mateusza Murańskiego oraz szkalowanie w mediach. "Cyniczny taniec na trumnie naszego dziecka" - czytamy w oświadczeniu.
Jacek Murański - Arkadiusz 'Aroy' Tańcula
screen, famemma.tv

Łukasz E. jest znany wszystkim fanom freak-fightowych gal jako prowadzący kanału Antyfakty, na którym między innymi przeprowadza wywiady z zawodnikami. Miesiąc temu opublikował 50-minutowy materiał z Gdyni, gdzie spotkał się z właścicielem nieruchomości, którą wynajmował zmarły Mateusz Murański. Dziennikarz pokazał tam rodzinę Murańskich w niekorzystnym świetle, zarzucając im m.in. zaleganie z opłatą za mieszkanie czy pozostawione po sobie zniszczenia.

Zobacz wideo Kołecki o FAME MMA. "Nawet milion złotych chyba mnie by nie skusił"

Murański idzie do sądu. "Hienizm po śmierci Mateusza"

Murański po tej publikacji postanowił pozwać reportera. Żąda od dziennikarza 200 tysięcy złotych na cele charytatywne, roku ograniczenia wolności i wykonywania przez ten czas prac społecznych. W przytoczonym przez portal salon24.pl akcie oskarżenia czytamy: „Działanie oskarżonego niewątpliwie zmierzało do poważnego nadszarpnięcia reputacji Jacka Murańskiego, a tym samym spowodowanie szkody w jego wizerunku i tym samym szkody majątkowej".

Jacek Murański o pozwie poinformował na swoim koncie na Instagramie, gdzie oskarżył prowadzącego kanału Antyfakty o szarganie dobrego imienia Mateusza Murańskiego, pisząc o "cynicznym tańcu na trumnie jego dziecka", a także "medialnym skakaniu po zwłokach Mateusza".

"Uważamy, że redaktor Łukasz E. jako zawodowy dziennikarz w tak gigantycznej strukturze jak Grupa Eurozet, redaktor pracujący dla takich rozgłośni jak Meloradio i Antyradio, za swoją aktywność i medialne skakanie po zwłokach mojego Mateusza, w pełni zasługuje na nominację ze strony swojego zawodowego środowiska do tytułu dziennikarskiej hieny roku 2023" - czytamy w oświadczeniu.

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Przy okazji Murański na Instagramie zaznaczył, że jeśli wygra proces, wraz z żoną nie przyjmą ani złotówki z 200 tysięcy zadośćuczynienia od Łukasza E. Cała kwota ma zostać przekazana do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz grupie Caritas Polska

Na całą sytuację zareagował sam dziennikarz, publikując relację na Instagramie Antyfaktów. Wygląda na to, że niezbyt przejmuje się on pozwem, gdyż sprawę skomentował jedynie komentarzem "Powiało grozą!".

Więcej o: