Mehman Chaliłow jest azerskim sportowcem specjalizującym się w sambo. To sztuka walki, która łączy techniki judo oraz regionalnych zapasów z terenów ZSRR. Chaliłow jest utytułowanym zawodnikiem i ma na koncie między innymi dwa brązowe medale mistrzostw Europy (2018 i 2023). Zajmuje się także szkoleniem dzieci.
W niedzielę na jednym z treningów w szkole sportowej Sumgayit doszło do tragedii. Jak informuje portal Turan.az, Chaliłow stosował przemoc wobec kilkorga dzieci. Jednym z nich był siedmioletni Farid Bakarow. "Był rzucany, ciągnięty za włosy i podnoszony za szyję, aż do utraty przytomności." - czytamy w tekście. Chłopiec ostatecznie trafił do szpitala ze złamanym karkiem, ale jego życia niestety nie udało się uratować.
Sprawą błyskawicznie zajęła się policja. Funkcjonariusze dotarli do nagrań z monitoringu. W związku z tym prokuratura od razu wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Zawodnik jest oskarżony o umyślne spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu, który zakończył się śmiercią ofiary. Sąd nakazał również aresztowanie Chaliłowa na okres czterech miesięcy.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Do sprawy szybko odniosło się azerskie Ministerstwo Nauki i Edukacji, które stwierdziło, że dziecko brało udział w niezarejestrowanym treningu, który został zorganizowany z inicjatywy Chaliłowa. Obecnie nie wiadomo, jakie konsekwencje mogą czekać sportowca.